Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Janion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Janion. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 stycznia 2013

Wampiry wg Janion - "Wampir. Biografia symboliczna", Maria Janion, słowo/obraz/terytoria 2008


Z książką Marii Janion spotkałam się na studiach, podczas mojej pracy nad licencjatem. Wtedy Wampira czytałam fragmentami. Niedawno postanowiłam zapoznać się z całością i przyznam, że była to pouczająca lektura. Może nie tak, jak się tego spodziewałam i nie znalazłam tu wiele przydatnych informacji dla moich poszukiwań, ale z pewnością można uznać Wampira. Biografię symboliczną za wartą uwagi przez wszystkich zainteresowanych tematem wampiryzmu, nie tylko w literaturze.

Przede wszystkim książka jest kopalnią źródeł bibliograficznych i cytatów z przeróżnych dziedzin. Autorka imponuje wiedzą i rozeznaniem na temat wampirów, zwłaszcza w literaturze, nie zapomina przy tym o społecznym i historycznym tle. Nie polecam pracy osobom zaczynającym przygodę z motywem wampirycznym, zbyt szczątkowe informacje mogą się wydać wyrwane z kontekstu i nie wystarczające do zrozumienia poruszanych tematów.

Dobry, nieprzeładowany naukowym językiem styl Janion pozwala bez większych problemów przejść przez kolejne rozdziały. Autorka potrafi zaskoczyć interesującymi teoriami, potwierdza również te, które krążą wśród znawców od dawna. Z jej pracy możemy się dowiedzieć między innymi, że motyw żywego trupa został utrwalony przez Kościół chrześcijański, który nie miał żadnych trudności w zaakceptowaniu "wymiaru filozoficznego wampirów. Nasza cywilizacja przedstawia przecież dowód nie do podważenia, że człowiek może umrzeć, być pogrzebany i opuścić grób, wyposażony w moc, pozwalającą na obcowanie z żyjącymi – to sam Chrystus." Badaczka na potwierdzenie tej, dość kontrowersyjnej teorii, przytacza kolejny cytat:
Zapewniając sobie życie nocne za pomocą picia krwi żyjących, wampir jest wyobrażeniem mitu, który stanowi pogańską wersję mitologii chrześcijańskiej, ofiarowującej wiernym ciało i krew Chrystusa. (s. 41)
Janion przeprowadza czytelnika przez genezę powstania i utrwalenia mitu wampirycznego, powołując się na tytułową symbolikę znaczenia krwi, śmierci, życia po śmierci. Zwraca uwagę na przemiany, jakim przez wieki podlegał wampir, z lekka ocierając się tylko o motyw potworności (na co liczyłam najbardziej). Pokazuje istnienie wampirów w mitach, wierzeniach, literaturze, filmie oraz prawdziwym świecie, przytaczając przykłady największych zbrodniarzy i zbrodniarek. Oczywiście przy tej okazji porusza wątek nieśmiertelności, której tajemnicę posiadł wampir. Nie zapomina o klimacie, w jakim najlepiej rozwija się wątek wampiryczny, opisując mroczny urok zamczysk, nocy, śmierci, i ludzkiego strachu przed nimi.

Doskonałym uzupełnieniem opasłego tomiszcza jest dodatek literacki. Zamieszczono tu w całości Narzeczoną z Koryntu Goethego, Wampira Polidoriego, Upiora. Balladę morlacką autorstwa Mériméego, Berenice Poego i jeszcze kilka innych, a także fragmenty Giaura Byrona, Draculi Stokera czy Chrztu ognia Andrzeja Sapkowskiego. Lektura obowiązkowa dla fascynatów wampirologii, Marii Janion i w ogóle dobry opracowań literackich.

środa, 3 czerwca 2009

Dracula w spódnicy

Czytam obecnie książkę Marii Janion Niesamowita słowiańszczyzna i natrafiłam na bardzo ciekawą rzecz. Otóż według badaczki, i ja jej wierzę, bo powołuje się na wiarygodne źródła, Bram Stoker pisał Draculę, sugerując się nie, jak powszechnie wiadomo, postacią księcia rumuńskiego Vlada Palownika, a osobą Elżbiety Batory z rodu węgiersko-transylwańskiego.

Ta dama, żyjąca w latach 1560-1614, miała szczególne upodobanie do młodych dziewcząt z ubogich rodzin, które sobie hodowała, by później utaczać im krew, gdyż, jak sądziła, zachowa urodę dzięki kąpielom w posoce. Według niektórych żródeł księżniczka miała także pić krew biednych dziewcząt, zarzynanych jak owce przez jej najwierniejszych służących. Za swoje czyny została ukarana zamurowaniem w celi swego zamku, gdzie po czterech latach zmarła. Wokół jej osoby narosły liczne legendy, miejscowa ludność widziała w niej krwiożerczego wąpierza, nazywano ją "Krwawą hrabiną". I to ona właśnie była inspiracją dla stworzenia postaci Draculi przez Brama Stokera - o czym świadczą nieopublikowane dotąd notatki samego autora, który zebrał sporo informacji na temat kobiety. Jak było naprawdę, nie dowiemy się pewnie nigdy, warto jednak przytoczyć taką informację. Więcej o Batory i stokerowskim wampirze jest w książce Janion Wampir. Biografia symboliczna, której niestety nie miałam jeszcze okazji przeczytać...