czwartek, 30 września 2010

Książki jak liście - październikowe zapowiedzi

No! Wreszcie się coś dzieje! Dużo ciekawych nowości, sporo intrygujących filmów. Na początek zapowiedzi książkowe.

Tytuł: Od Draculi do Lestata. Portrety wampira
Autor: Katarzyna Kaczor
Wydawnictwo: Gdański Klub Fantastyki
Data wydania: wrzesień/październik 2010

I znowu wampiry... Ale to praca naukowa, w dodatku Katarzyny Kaczor, która całkiem nieźle poradziła sobie z opracowaniem cyklu wiedźmińskiego.
Ta krytycznoliteracka praca, powstała na bazie magisterki, poświęcona była jednemu z najmroczniejszych i wzbudzających skrajne emocje bohaterowi kultury popularnej – wampirowi. Autorka śledzi jego metamorfozy na przestrzeni wieków i odkrywa zależności jakie zachodzą między nim a kreującą go rzeczywistością. Autorka jest obecnie dr nauk humanistycznych i pracownikiem nauki na UG, a zajmuje się głównie nowymi mediami.
Tytuł: Instytut
Autor: Jakub Żulczyk
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 4 października 2010

Nie czytam takich książek, literki o wiele bardziej działają mi na wyobraźnię niż filmy, ale kusi obietnica przeżyć jak w filmie Cube, jednym z moich ulubionych obrazów grozy.
"Mam na imię Agnieszka. Moje mieszkanie ma na imię Instytut. Dwanaście godzin temu zostałam w nim uwięziona. Mój dom jest moim więzieniem. Nie mogę z niego wyjść. Nikt nie może do niego wejść."
Kamienica w centrum Krakowa. Siedem osób, które nie mogą się z niej wydostać. Krwawy napis: „To nasze mieszkanie”, jest jedyną wskazówką, jaką otrzymują. Wkrótce rusza lawina makabrycznych zdarzeń. Czy komukolwiek uda się uciec?
Przeraziły cię filmy „Cube” czy „The Ring”? Po lekturze „Instytutu” nie będziesz mógł zasnąć!
Tytuł: Ja, diablica
Autor: Katarzyna Bernika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 6 października 2010

Nie spodziewam się po tej książce rewelacji, ale... Może to być przyjemna odmiana od paranormali z wampirami, poza tym wydawnictwo obiecuje zabawę z konwencją... no i jest Śmierć, więc ciekawa jestem, w jakim świetle została przedstawiona, bo jak dotąd postać z kosą w fantasy kojarzy mi się ze znakomitą kreacją Terry'ego Pratchetta...
Śmierć to dopiero początek. Dziwna prawda wynikająca z najnowszej powieści niezwykle utalentowanej pisarki młodego pokolenia – Katarzyny Bereniki Miszczuk. Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Jednak Wiktoria nie potrafi pogodzić się ze swoją przedwczesną śmiercią, dlatego ciągle wraca na ziemię. Postanawia też zawalczyć o miłość swojego życia i… wybrać między przystojnym diabłem Belethem a śmiertelnikiem Piotrem. Ja, diablica to wybuchowa mieszanka dwóch rzeczywistości – ziemskiej i piekielnej; to również korowód barwnych postaci, takich jak neurotyczna Śmierć, narcystyczna Kleopatra (tak, TA Kleopatra) czy diaboliczny Azazel, którego plan przewiduje zdobycie władzy nad całym światem piekielno-niebiańskim. Pisarka umiejętnie korzysta z dobrze znanych, popkulturowych tematów, odświeża je i bawi się nimi. Łącząc najlepsze cechy romansu, kryminału i powieści fantasy, stworzyła pełną humoru i – mimo kontrowersyjnego tematu śmierci – delikatnie zmysłową książkę.
Tytuł: Ostatnie królestwo
Autor: Bernard Cornwell
Wydawnictwo: Erica
Data wydania: 6 października 2010

Wielka Brytania w IX wieku, Wikingowie... Trzeba jeszcze komuś wyjaśniać, czemu zainteresowała mnie ta powieść?
Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii.

Syn jednego z angielskich wielmożów, Uther, zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta wśród szczęku mieczy, pod czułą opieką śmiertelnych wrogów. Choć nauczył się żyć w zgodzie z zasadami Wikingów, w głębi duszy pozostaje synem Brytanii.

Na jego oczach upadają kolejne królestwa, dokonują się zdrady, przewroty i krwawe rzezie… Pewnego dnia będzie musiał podjąć decyzję, kim jest i któremu panu będzie służył. Los zwiąże go z Alfredem, władcą ostatniego opierającego się Wikingom królestwa, i da sposobność, by stawił czoła legendarnym wikińskim wojom, przed którymi drży cała średniowieczna Europa. Spętany więzami honoru, lojalności i miłości, Uther stanie się tym, od którego zależeć będą losy całej Brytanii.
Tytuł: Obrzęd. Tajemnice współczesnych egzorcystów
Autor: Matt Baglio
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 18 października 2010

Tematyka może nie bardzo fantastyczna, ale skusił mnie podtytuł książki - od pewnego czasu interesują mnie praktyki egzorcystyczne, jednak niewiele można na ich temat znaleźć w ogólnodostępnej literaturze.
Jeśli myślisz, że szatan nie istnieje, piekielnie się mylisz!
Poznaj tajniki działania współczesnych egzorcystów.
Ksiądz Gary Thomas przez większość swojego życia nie myślał o szatanie. Kiedy na jednym z kazań zaczął opowiadać wiernym o opętaniu, parafianie prosili go, aby więcej tego nie robił, bo straszy dzieci. Dlatego był ogromnie zaskoczony, gdy biskup wyznaczył go do objęcia funkcji diecezjalnego egzorcysty. Przecież on nawet nie był pewien czy szatan w ogóle istnieje!
Zanim jednak kapłan mógł zacząć wyganiać złe duchy, musiał przejść kurs przygotowawczy w nowo powstałej Szkole Egzorcystów w Watykanie. Był świadkiem osiemdziesięciu przypadków opętań, spędził wiele godzin zajęć praktycznych w ekstremalnie trudnych warunkach. Ksiądz Gary dowiedział się, że opętani bardzo różnie reagują na egzorcyzm. Niektórzy krzyczą, inni płaczą, ziewają, dostają drgawek lub próbują zrobić krzywdę sobie
i modlącemu się księdzu. Nauczył się jak odróżniać opętanie od choroby psychicznej. Ale przede wszystkim poznał egzorcystów: szaleńców, fanatyków, a może duchowych lekarzy?
„Obrzęd” to niezwykłe śledztwo, w czasie którego Matt Baglio krok w krok towarzyszył księdzu Gary’emu. To historia, która wydarzyła się naprawdę. Wyjątkowa opowieść o opętaniu oraz potędze modlitwy, ale przede wszystkim o tajemnicach współczesnych egzorcystów.
Tytuł: Projekt Stalin
Autor: Adam Roberts
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 19 października 2010

Stalin rozkazujący pisarzom fantastyki naukowej opisanie realnego zagrożenia Rosjan przez UFO w celu powiększenia swoich wpływów? Fikcja, która staje się prawdą na oczach przerażonego pisarza? Może być ciekawie i śmiesznie.
Konstantyn Andriejowicz Skworecki był jednym z rosyjskich twórców literatury fantastycznonaukowej, których w 1946 roku wezwał do siebie Józef Stalin. Radziecki wódz, przekonany o zbliżającym się za kilka lat upadku Ameryki, potrzebował nowego wroga, przeciwko któremu będzie mógł zjednoczyć się komunizm. Skworecki i pozostali pisarze otrzymali zadanie napisania przekonującego dzieła mówiącego o zagrożeniu ze strony przybyszy z kosmosu, historii nieuchronnej zagłady, która zmobilizowałaby radziecki lud do walki.
Po wielu miesiącach pisarzom nakazuje się przerwać ciężką pracę i zapomnieć o całej sprawie pod groźbą śmierci. Niewiele wiadomo na temat dalszych ich losów, lecz w 1986 roku Skworecki pojawia się w Czarnobylu, twierdząc, że wszystko, co zostało wcześniej napisane, zaczyna się spełniać.
Gdy niespodziewanie z nieba spada amerykański wahadłowiec Challenger, Skworecki jest przekonany, że właśnie rozpoczęła się inwazja z kosmosu…
Tytuł: Miasto i Miasto
Autor: China Mieville
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 19 października 2010
 
Długo zapowiadana i bardzo za granicą oklaskiwana książka Chiny Mieville'a. Mam nadzieję, że okaże się o wiele lepsze niż Dworzec Perdido, tym bardziej, że w wielu recenzjach zwraca się uwagę na pogłębione studium psychologiczne bohaterów, czego w Dworcu najbardziej mi brakowało.
Gdy w ponurym, chylącym się ku upadkowi mieście Besźel położonym gdzieś na skraju Europy znaleziono ciało zamordowanej kobiety, wydawało się, że inspektora Tyadora Borlú z Brygady Najpoważniejszych Zbrodni czeka kolejna rutynowa sprawa. W miarę postępów śledztwa Borlú odkrywa jednak dowody wskazujące na spiski znacznie dziwniejsze i groźniejsze niż wszystko, co mógłby sobie wyobrazić. Wkrótce inspektorowi i bliskim mu ludziom zaczyna grozić niebezpieczeństwo. Borlú musi przekroczyć granicę niepodobną do żadnej innej i wyruszyć do jedynego miasta na Ziemi, które jest równie dziwne jak to, w którym mieszka.
Tytuł: Dzicy wojownicy
Autor: Viviane Moore
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 20 października 2010

Na tę powieść czekałam od dawna. Kolejna część przygód Tankreda i Hugona i mam nadzieję kolejny dobry kryminał. Przy okazji pochwalę się, że wydawnictwo W.A.B. wykorzystało fragment mojej recenzji Ludzi wiatru w blurbie.
Druga część cyklu powieści historycznych o zagadkach rozwiązywanych przez Tankreda i Hugona.
Jest kwiecień roku 1156. Nadmorskim miasteczkiem Barfleur wstrząsa seria morderstw, których ofiarami są dzieci. Oprawca za każdym razem zostawia po sobie ślad w postaci wyrytych na ich plecach tajemniczych liter „VRS”. W tym samym czasie z portu w Barfleur odpływają dwa statki. Na pokładzie jednego z nich znajduje się skarb ofiarowany przez Henryka II królowi Sycylii, chronią go więc najlepsi żołnierze straży przybocznej – słynni „dzicy wojownicy”. Statkiem tym płynie też pewna młoda kobieta, która ma zostać żoną ważnej sycylijskiej osobistości, oraz Tankred i Hugo, mistrz i uczeń. Czy załoga statku zdoła ustrzec się przed wszystkimi niebezpieczeństwami, jakie czekają ją w czasie podróży? I czy zagadka morderstw w Barfleur zostanie rozwiązana?

Ludzie wiatru to sprawnie napisany, wciągający i zdecydowanie za krótki (ledwo ponad trzysta stron, które połknęłam w dwa dni) kryminał historyczny, który zachęca do sięgnięcia po kolejne części, by znaleźć odpowiedzi na pytania, kim są Tankred i Hugo z Tarsu, jaka jest ich misja i jaką kolejną zagadkę przedstawi Viviane Moore.
zasadniczoofantastyce.blox.pl
Tytuł: Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni
Autor: Bruno Bettelheim
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 27 października 2010
Genialne opracowanie jednego z najważniejszych badaczy baśni. Pozycja obowiązkowa dla znawców i fanów fantastyki.
Dokonując psychologicznej interpretacji wielu baśni, Bruno Bettelheim dostarcza rodzicom i wychowawcom doskonałego narzędzia, które pomaga dziecku przejść od emocjonalnej niedojrzałości ku dorosłości. Autor dzieli baśnie na te, które zachowują cudowną moc oswajania dziecka ze światem dorosłych (jak na przykład baśnie braci Grimm), oraz te, które są tej mocy pozbawione. Baśń, zdaniem Bettelheima, jest podstawowym i pierwszym narzędziem na drodze do poznania samego siebie.
Tytuł: Maszyna Różnicowa
Autor: Bruce Sterling, William Gibson
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 29 października 2010
Ze sporym poślizgiem (książka miała się ukazać na wiosnę tego roku), ale wreszcie trafi do księgarń. Klasyka SF, będąca jednym z najważniejszych książek gatunku, kapitalna okładka... Trzeba mieć.
Gibson i Sterling pisali „Maszynę różnicową” na fali zainteresowania XIX wiekiem i Charlesem Babbage’em. Wszystko zaczęło się od postawienia prostego pytania: co by było, gdyby to właśnie Babbage dokonał rewolucji technologicznej w XIX wieku? Tytułowa Maszyna różnicowa to pierwsze urządzenie, które można nazwać komputerem we współczesnym znaczeniu tego słowa, zostało obmyślone w 1822 przez angielskiego matematyka i wynalazcę, Charlesa Babbage'a.
Z czasem Lord Babbage porzucił budowę maszyny różnicowej gdy tylko wpadł na pomysł innej, bardziej zaawansowanej,którą nazwał maszyną analityczną. Po ponad 150 latach od narodzin tej koncepcji zespół naukowców z Londyńskiego Muzeum Nauki w końcu zbudował według oryginalnych planów jedną z pierwszych maszyn różnicowych Babbage'a. Urządzenie to wykonało pierwszą serię obliczeń na początku lat 1990 i dało wyniki z dokładnością do 31 cyfr, co daleko wykracza poza dokładność zwykłego, kieszonkowego kalkulatora.
„Maszyna różnicowa” Gibsona i Sterlinga to klasyczny przykład nowego nurtu SF, któremu nadano termin steampunk. Nurtu, który wykorzystuje alternatywne scenariusze rozwoju historii, zabawa historią.i jej innym rozwojem.Jest to obecnie klasyka światowej SF i sztandarowy przykład literatury wykorzystującej różne epoki historyczne dla pokazania alternatywnych możliwości rozwoju cywilizacji.
Tytuł: Balladyny i romanse
Autor: Ignacy Karpowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: październik 2010
Kolejna interesująca pozycja - tym razem bohaterami są bogowie, którzy, widząc postępujący brak wiary u ludzi i obserwując rosnącą konkurencję telewizorów i komputerów, postanawiają... nawracać na wiarę w siebie.
Sprawy na Ziemi nie idą najlepiej.
Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni… na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też żelazka.
Pewnego dnia bogowie postanawiają działać. Dużą grupą zstępują wśród ludzi. Czy Nike, Afrodycie, Jezusowi, Ozyrysowi, Lucyferowi i innym uda się przywrócić właściwe hierarchie? Czy ludzkość jeszcze raz uwierzy? I dlaczego bogowie, mając tak wiele możliwości, na miejsce swego „zniebozstąpienia” wybrali akurat „kraj w promocji”, czyli Polskę?
Najnowsza powieść Ignacego Karpowicza, nominowanego do Nagrody Nike za „Gesty”, to świetnie skonstruowany, ironiczny traktat o współczesności. Zabawny i przerażający zarazem. Prowokacyjny i obrazoburczy. Jednym się spodoba. Drugim nie. I tak ma być.
Tytuł: Powrót Cienia
Autor: Tad Williams
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: październik 2010
Nareszcie! Po ponad roku od pierwotnych zapowiedzi ukaże się ostatnia część trylogii Williamsa. Ciekawa jestem, jak się to wszystko skończy, tylko muszę sobie odświeżyć tom drugi, bo już niestety niewiele pamiętam...
Toczy się walka o zamek Marchii Południowej pomiędzy nieśmiertelnymi Quarami a obłąkanym autarchą państwa Xis. W tym samym czasie dzieci uwięzionego króla Olina, bliźnięta Briony i Barrick, walczą o przeżycie. Barrick i Briony, razem z Quinnitanem – zbiegłym sługą autarchy – lojalnym żołnierzem Ferrasem Vansenem i maleńką grupką innych osób muszą znaleźć sposób na uratowanie ich świata.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza