piątek, 16 kwietnia 2010

Nie cenzurujmy baśni dla dzieci

Przeglądając blog Krzysztofa, natrafiłam na link do ciekawego wywiadu z Rzeczpospolitej, przeprowadzonego z prof. Grzegorzem Leszczyńskim na temat baśni dla dzieci i ich traktowania przez literaturoznawców i społeczeństwo polskie. Przeczytałam z zainteresowaniem, chociaż mnie główny wątek ani morał wywiadu nie zaskoczył, pisałam już podobnych problemach z literaturą dziecięcą przy okazji światowej premiery Gdzie żyją dzikie stwory oraz recenzując Bajki rozebrane.

Cieszy mnie, że o baśniach zaczyna się w Polsce mówić w sposób profesjonalny, chociażby nie było to mocnym głosem, ale grunt to zacząć...

I jeszcze, żeby w pełni zobrazować marną sytuację książki dziecięcej w Polsce i dać jawny przykład procesu zastępowania oryginałów tworami książkopodobnymi, o którym mówił prof. Leszczyński:

24 lutego 2010 roku wydawnictwo Zysk i S-ka wydało książkę Dzikie Stwory Dave'a Eggersa, napisaną, uwaga!, na podstawie oryginalnej książki Maurice'a Sendacka i scenariusza do filmu!!! A polskiego wydania tegoż oryginału nadal ani widu, ani słychu... Nóż się w kieszeni otwiera...
„Dzikie stwory”, nawiązujące do książeczki ilustrowanej Maurice’a Sendaka, a także scenariusza napisanego przez Dave’a Eggersa i Spike’a Jonze’a, to opowieść o perypetiach chłopca imieniem Max, który nie ma kontroli nad otaczającym go światem. Ojciec się wyprowadził, matka ma młodszego od siebie przyjaciela, a nastoletnia siostra przestaje zwracać na niego uwagę. Jednocześnie on sam odkrywa w sobie dzikość – nosi strój wilka, ma niepohamowane wybuchy gniewu, raz nawet zdarza mu się ugryźć matkę. Po rodzinnej kłótni ucieka z domu do lasu. Na brzegu morza znajduje łódkę, wsiada do niej i nagle okazuje się, że płynie w nieznane. Ląduje na wyspie dzikich stworów, zostając niebawem ich królem. Wszystko się komplikuje, gdy Max orientuje się, że dzikie stwory mają wobec niego nie mniejsze oczekiwania, niż on wobec nich.
„Dzikie stwory” to zabawna, mroczna i barwna opowieść dla wszystkich czytelników niezależnie od wieku.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza