czwartek, 29 października 2009

Przyszłość w czerni i bieli - "Rennaissance", reżyseria: Christian Volckman, 2006

Jakiś czas temu obiecałam zamieścić recenzję filmu Renaissance, ale odciągnęły mnie od tego inne sprawy. Teraz jest dobra pora.

Jest rok 2054, Paryż. Porwano młodą panią naukowiec koncernu Avalon, Ilonę Tasuiev, jej poszukiwania prowadzi mrukliwy nieugięty kapitan Karas. Z pozoru zwyczajna sprawa zaczyna się coraz bardziej komplikować, gdy giną kolejni powiązani z nią ludzie. Karas odkrywa, że motywem porwania mogą być prowadzone przez badaczkę eksperymenty nad progerią (choroba powodująca przyspieszone starzenie się człowieka). Niespodziewaną pomoc Karas otrzymuje od siostry Ilony, Bislane.

Renaissance to świetny thriller z zaskakującym zakończeniem. Akcja prowadzona jest z wyczuciem, trzyma w napięciu do samego końca. Nic tu nie jest oczywiste. Klimatu dodają czarno-białe zdjęcia, postacie są realistycznie przedstawione, widać to zwłaszcza w doskonałych zbliżeniach, oraz muzyka w kompozycji Nicholasa Dodda. Świetna jest także obsada angielskiego dubbingu: Daniel Craig jako kpt Karas, Romola Garai - Ilona, Catherine McCormack - Bislaine, Jonathan Price - szef Avalonu Paul Dallenbach oraz Ian Holm w roli dr. Jonasa Mullera.
Osią fabuły są badania nad progerią, które mają ścisły związek z marzeniem o nieśmiertelności. Korporacja Avalon dba o to, aby ludzie byli zadowoleni ze swojego wyglądu i jak najdłużej zatrzymywali młodość (nazwa mówi zresztą sama za siebie). Nietrudno domyślić się tutaj nawiązań do dzisiejszej pogoni za wiecznością i świetnym wyglądem, wygładzaniem, wyszczuplaniem i innym aniem, która prowadzi do zagubienia osobowości na rzecz photoshopa. Trafne jest więc hasło promujące animację - Live forever or die trying. Twórcy zadbali o to, żeby wymowa przesłania nie była patetyczna, nie narzucają jej usilnie wbrew pozorom. Przypomina mi to trochę świetny Equilibrium Kurta Wimmera.
Polecam nie tylko wielbicielom animacji. Oficjalny trailer można obejrzeć tutaj.

2 komentarze:

  1. Pisałem o tym filmie w swojej pracy zaliczeniowej, poruszyłem problem inspiracji kinem noir, chociażby nawiązanie do "Trzeciego człowieka" czy czarno-biała stylistyka. Interesuje mnie jednak przede wszystkim strona formalna, Paryż wygląda rewelacyjnie, łączy w sobie elementy modernistyczne i zabytkowe. Animacja warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń