Do najnowszej powieści Iana McDonalda przyciągnął mnie przede wszystkim tytuł i miejsce akcji - księżyc. Srebrny glob zawsze mnie fascynował i jako dziecko niejednokrotnie zastanawiałam się, jakby wyglądało życie na księżycu. McDonald to dziecko we mnie sprowadził brutalnie na ziemię, ale i dał wiele do myślenia mnie dorosłej. Bardziej jednak niż wizja księżycowego świata ujął mnie styl autora - bardzo bogaty, szczegółowy, bez metafor i górnolotnych zwrotów, konkretny, czasami wręcz dosadny. Ta mocna współczesność języka sprawiła, że książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością. Oprócz świetnego stylu powieść jest także niezwykle ciekawą wizją życia na księżycu, w którą autor wrzuca czytelnika od pierwszych stron. Luna. Nów to wciągające połączenie sagi rodzinnej, thrillera, powieści mafijnej oraz obyczajowej.