Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ursula K. Le Guin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ursula K. Le Guin. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Książki i filmy na listopadowe wieczory

KSIĄŻKI
Tytuł: Ziemiomorze
Autor: Ursula Le Guin
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 4 listopada 2013 r.

Kiedyś próbowałam przeczytać Czarnoksiężnika z Archipelagu, jednak wydał mi się straszliwie nudny. Oglądałam miniserial i ten też nie wzbudził we mnie większych emocji. Ale to było lata temu, a że ostatnio przekonuję się, że są książki, które mogą nie być dla mnie odpowiednie w danym momencie, aby za jakiś czas mi się spodobać, to sięgnę po cykl Ursuli Le Guin, tym bardziej, że jej inne powieści wspominam bardzo dobrze.
Po raz pierwszy w jednym tomie!

„Ziemiomorze” Ursuli K. Le Guin to jeden z najznakomitszych cykli literatury fantasy, porównywany z dziełami J.R.R. Tolkiena czy C.S. Lewisa. Opisuje malowniczy świat pełen wysp, smoków i tajemnic, w którym najważniejsza jest równowaga między tworzącymi go siłami. Głównym bohaterem serii jest czarnoksiężnik Ged; poszczególne części opowiadają jego losy – od najmłodszych lat i pierwszych kroków stawianych w świecie magii, aż po czasy gdy zaczęła się ona stawać niebezpiecznym narzędziem w rękach zła.
Ged, którego Ziemiomorze na zawsze zapamięta jako Krogulca, zostaje wysłany na wyspę Roke, aby tam zgłębiać czarnoksięską sztukę. Jest obdarzony niezwykłymi magicznymi zdolnościami, więc po latach nauki zostaje Arcymagiem, który będzie musiał pomóc Najwyższej Kapłance Archipelagu – Tenar – uciec z labiryntu ciemności.
Niestety, wraz z upływem lat równowaga Ziemiomorza zacznie się chwiać coraz bardziej, a prawdziwa magia i pradawne zwyczaje coraz częściej wykorzystywane będą przez mroczne siły zła i śmierci…
Saga o Ziemiomorzu to opowieść o dojrzewaniu, o wyzbywaniu się młodzieńczej pychy i ducha rywalizacji, dorastaniu do wewnętrznej harmonii i mądrości, ale też zrozumienia ograniczoności ludzkich działań. Im większa moc i im większa władza, tym większa odpowiedzialność – przestrzega Le Guin.
— „Wysokie obcasy”
Potrzebowałam sześciu książek i trzydziestu lat życia, by opowiedzieć historię Geda i Tenar. W tym czasie nieustannie dowiadywałam się czegoś nowego o krainach i ludach Ziemiomorza – bo wszystkie przygody i odkrycia bohaterów były też moimi przygodami i odkryciami. (…) I oto wreszcie macie przed sobą ukończoną historię. Oby lektura sprawiła wam równie wielką przyjemność, jak mnie jej pisanie!
— Ursula K. Le Guin
Tytuł: Tajemnica diabelskiego kręgu
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 6 listopada 2013 r.

Ania Kańtoch wraca do korzeni kryminalnych, tym razem w powieści dla młodzieży. To jest to, czego potrzebuję na jesienne dni. Ciekawa jestem, na ile pisarka jest inna w podejściu do młodych odbiorców, czy jej bohaterowie i fabuła również będą się różnić od opowiadań i powieści dorosłych.
Nie każdy zostaje wybrany przez anioły i zaproszony przez nie na tajemnicze wakacje w klasztorze znajdującym się w niewielkiej miejscowości Markoty. Tak się składa, że przydarzyło się to trzynastoletniej Ninie. Nie bardzo wie jednak, dlaczego – jest przecież bardzo zwyczajną dziewczyną. Czy aby na pewno?
Tytuł: Wiedźmin. Sezon burz
Autor: Andrzej Sapkowski
Wydawnictwo: SuperNOWA
Data premiery: 6 listopada 2013 r.

Kiedy kilka dni temu gruchnęła wieść, że pojawi się kolejna książka ze świata o Wiedźminie, podchodziłam do niej z zadziwiającym spokojem i może lekkim rozczarowaniem brakiem konsekwencji autora. Ale teraz... Przecież to Geralt, Jaskier, Yennefer! Cieszę się, niezmiernie się cieszę, że jednak pisarz się złamał i będę miała szansę powrócić do wiedźmińskiego świata.
Oto nowy Sapkowski i nowy wiedźmin. Mistrz polskiej fantastyki znowu zaskakuje. „Sezon burz” nie opowiada bowiem o młodzieńczych latach białowłosego zabójcy potworów ani o jego losach po śmierci/nieśmierci kończącej ostatni tom sagi.

„Nigdy nie mów nigdy!” W powieści pojawiają się osoby doskonale czytelnikom znane, jak wierny druh Geralta – bard i poeta Jaskier – oraz jego ukochana, zwodnicza czarodziejka Yennefer, ale na scenę wkraczają też dosłownie i w przenośni postaci z zupełnie innych bajek. Ludzie, nieludzie i magiczną sztuką wyhodowane bestie. Opowieść zaczyna się wedle reguł gatunku: od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie. Wiedźmin stacza morderczą walkę z drapieżnikiem, który żyje tylko po to, żeby zabijać, wdaje się w bójkę z rosłymi, niezbyt sympatycznymi strażniczkami miejskimi, staje przed sądem, traci swe słynne miecze i przeżywa burzliwy romans z rudowłosą pięknością, zwaną Koral. A w tle toczą się królewskie i czarodziejskie intrygi. Pobrzmiewają pioruny i szaleją burze. I tak przez 404 strony porywającej lektury.
„Wiedźmin. Sezon burz” to w wiedźmińskiej historii rzecz osobna, nie prapoczątek i nie kontynuacja. Jak pisze Autor: Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy…
Tytuł: Przedksiężycowi, tom III
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Powergraph
Data premiery:  29 listopada 2013 r.

Ostatnia część trylogii ma się ukazać z końcem listopada, mam nadzieję, że termin się nie przedłuży i będę mogła w końcu uzyskać odpowiedzi na dręczące mnie pytania z tomu pierwszego i drugiego.

FILM

Tytuł: Thor. Mroczny świat
Scenariusz: Christopher Yost, Christopher Markus, Stephen McFeely
Reżyseria: Alan Taylor
Data premiery: 8 listopada 2013 r.

Kontynuacja plastikowej produkcji, którą nie byłam zachwycona. Czy pójdę do kina, nie wiem, bilety drogie teraz, sam film to czysta, bezmyślna rozrywka (przynajmniej tak odebrałam pierwszą część), a ja obiecałam sobie nie wydawać pieniędzy na głupoty. No ale może się skuszę w jakiejś promocji.
Thor próbuje zaprowadzić porządek w kosmosie, ale starożytna rasa, dowodzona przez mściwego Malekitha powraca, by zepchnąć wszechświat w ciemność.
Tytuł: Adwokat
Scenariusz: Cormac McCarthy
Reżyseria: Ridley Scott
Data premiery: 16 listopada 2013 r.

To może być jeden z lepszych filmów roku... Dobra, nie nastawiam się, bo najlepiej to nie mieć żadnych oczekiwań. No ale Michael Fassbender w roli głównej... Nie, nie, bez oczekiwań...
Cieszący się powszechnym szacunkiem prawnik ze wszystkich sił stara się wyplątać z narkotykowego biznesu, który miał być dla niego krótką przygodą. 
Tytuł: Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia
Scenariusz: Simon Beaufoy & Michael Arndt
Reżyseria: Francis Lawrence
Data premiery: 22 listopada 2013 r.

Jakiś czas temu obejrzałam pierwszą część i film mi się podobał, zwłaszcza to, jak grała w nim Jennifer Lawrence. Z pewnością obejrzę również kontynuację.
Katniss i Peeta odbywają obowiązkowe Tournee Zwycięzców, kiedy dowiadują się o fali zamieszek, do których przyczynił się ich zuchwały czyn.

środa, 20 października 2010

W hołdzie Wergiliuszowi - "Lawinia", Ursula K. Le Guin, tłumaczenie: Łukasz Nicpan, Książnica 2009

Literatura starożytna kojarzyła mi się zawsze z opowieściami o wielkich wojownikach, Odyseuszu, Achillesie, Herkulesie… Autorzy wychwalali ich boskie czyny, kazali im walczyć z potworami, szukać złotego runa, rzucali w wir największych wojen, z bogami i przeciw bogom. Kobiety, jeśli w ogóle występowały, stanowiły najczęściej nagrodę bohatera, zdobywaną w trakcie przygód lub będącą uwieńczeniem wędrówki. Zafascynowana tym światem Ursula K. Le Guin postanowiła dać jednej z nich głos – tytułowa Lawinia opowiada o świecie bohaterów ze swojego punktu widzenia. Opowiada urzekająco i lepiej niż niejeden starożytny poeta. 

Przyszłą żonę Eneasza czytelnik poznaje w tym samym dniu, kiedy Lawinia pierwszy raz zobaczyła Trojańczyka u brzegów swego kraju. Dziewiętnastoletnia wówczas dziewczyna wie już, że to właśnie jemu została przeznaczona, wie też, że to z nich narodzi się nowy lud. Nie powiedzieli jej tego jednak bogowie, a tajemniczy mężczyzna w magicznych lasach Albunei, Poeta, który, chociaż bohaterka nigdy nie wypowiada jego imienia, powołał ją do życia na kartach swego największego dzieła – Wergiliusz, autor Eneidy. I to właśnie spotkanie z Poetą odmieniło los Lawinii i stało się punktem wyjścia jej opowieści. O czasach, w jakich przyszło jej żyć, o bogach, których czciła, o wojnach, których była świadkiem, o mężczyźnie, którego podziwiała i kochała. Ursula Le Guin doskonale i w sposób barwny oddała realia epoki. Pisarka nie odbiega specjalnie od fabuły eposu, urozmaica wydarzenia dodatkowymi opisami, z Wergiliusza czyniąc przewodnika, który zdradza Lawinii fragmenty przyszłości jej i Eneasza. Co więcej, dopisuje własne zakończenie poematu, które przekazuje czytelnikowi bohaterka. Zupełnie inaczej podchodzi również do przedstawienia sił nadprzyrodzonych. O ile za wydarzeniami, które opisał Wergiliusz w Eneidzie, stali bogowie, a biorący w nich udział ludzie to kukiełki w ich intrygach, o tyle autorka przedstawia wydarzenia w sposób świecki, bogowie przedstawieni są tutaj jako lokalne bóstwa, opiekunowie miast, którzy czasem objawiają się wybranym śmiertelnikom; to ludzie są kowalami własnych losów, choć posłusznymi boskim wyroczniom.

Potraktowana przez Wergiliusza jako tło, w powieści Le Guin Lawinia zyskuje ciało i duszę. Wnikliwe studium psychologiczne postaci, prowadzone wciągającym stylem pisarki bez popadania w przydługie refleksje, pozwala wyobrazić ją sobie w pełni – jako godną córę królewską, rozważną władczynię przodków Rzymian, oddaną i kochającą żonę Eneasza, troskliwą matkę przyszłego władcy i wreszcie niezależną, świadomą siebie kobietę tamtych czasów, której charakter wcale tak daleko nie odbiega od wizerunku współczesnych mieszkanek rzeczywistego świata. Prowadzona w pierwszej osobie narracja pozwala wierzyć, że Lawinia żyła naprawdę, chociaż ona sama przekonana jest, że to życie dał jej Poeta:
O ile wiem, właśnie on nadał mi w ogóle jakąś postać. Zanim zabrał się do pisania, byłam tylko cieniem cienia, zaledwie imieniem w rodowej historii.
Wrażenie, że jest tylko bohaterką eposu, a nie żywą osobą, i wątpliwości z tym związane nie opuszczają Lawinii przez całe jej istnienie:
Wiem, kim byłam, mogę wam opowiedzieć, kim mogłabym być, lecz teraz istnieję tylko w tych linijkach pisma. Nie jestem pewna jakości własnego istnienia i zdumiewa mnie, że w ogóle piszę.
Nie powstrzymuje jej to jednak od czerpania z życia wszystkiego, co jej ono oferuje, z pokorą i radością. Nawet wiedza, jaką obdarzył ją Poeta, nie pozbawia Lawinii cieszenia się każdą chwilą. Poznanie przyszłości swojej, a zwłaszcza bolesna świadomość przyszłości ukochanego, nie wpływają na jej decyzje, nie wywołują gniewu na Poetę czy bogów, chociaż rodzą krótkie chwile zwątpienia. Jednak Lawinia nie stara się zmienić swego losu, nie dzieli się też brzemieniem wiedzy z Eneaszem, odwodzi ją od tego silna wiara w bogów i moc słów Wergiliusza.

Chociaż to Lawinia jest główną postacią powieści, a Eneasz opisywany z jej perspektywy, to Ursula Le Guin, podobnie jak Wergiliusz, oddaje wojownikowi niemal boską cześć, choć czyni go bardziej ludzkim niż zrobił to rzymski poeta – jej Eneasz to sprawiedliwy i mądry wódz, którego jednak przytłacza ciężar wojennych czynów. Sam siebie nie uważał za bohatera, ale zdawał sobie sprawę, że nie wolno okazywać słabości nawet najbliższym. Swoją zbroję wojownika nosił całe życie, nawet jeśli ta prawdziwa wisiała w honorowym miejscu, obnażony stawał jedynie przed Lawinią, z nią dzielił się swoimi wątpliwościami i wyrzutami sumienia. To żona okazuje się być opoką, najpierw dla swego ojca, później dla Eneasza, wreszcie dla ich syna Sylwiusza. Tę siłę wyczuwa się w jej postaci bezwiednie, Le Guin nie opisuje bowiem swojej bohaterki jako półbogini lepszej od mężczyzn, można wręcz czasem odnieść wrażenie, że wręcz przeciwnie - że jej postawa jest bierna i nadmiernie pokorna.

O samym poecie Lawinia wypowiada się zawsze z miłością i szacunkiem, powieść jest wszakże swoistym hołdem amerykańskiej pisarki złożonym Wergiliuszowi, o czym Le Guin pisze w posłowiu. Ta miłość, a także bogaty język autorki, plastyczne opisy epoki, emocjonalność, z jaką o swoim życiu opowiada bohaterka, sprawiają, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością (której nie psują sporadyczne wpadki translatorskie i korektorskie), nie mogąc się od niej oderwać, a jednocześnie nie chcąc dotrzeć do ostatniej strony.

Mniej entuzjastyczna, ale bardzo ciekawa recenzja Elenoir.

piątek, 29 stycznia 2010

Finaliści BSFA Awards

Brytyjskie Stowarzyszenie Science Fiction ogłosiło finalistów BSFA Awards za 2009 rok. Oto nominowani w poszczególnych kategoriach:
Najlepsza powieść:
Ark - Stephen Baxter
Lavinia - Ursula Le Guin
The City & The City - China Mieville
Yellow Blue Tibia - Adam Roberts
Najlepsze opowiadanie fiction:
Sinner, Baker, Fabulist, Priest; Red Mask, Black Mask, Gentleman, Beast - Eugie Foster
The Push - Dave Hutchinson
Johnnie and Emmie-Lou Get Married - Kim Lakin-Smith
Vishnu at the Cat Circus - Ian McDonald
The Beloved Time of Their Lives - Ian Watson & Roberto Quaglia
The Assistant - Ian Whates
Najlepsze non-fiction:
Canary Fever: Reviews - John Clute
I Didn't Dream of Dragons - Deepa D.
Mutant Popcorn (kolumna filmowa) - Nick Lowe
A Short History of Fantasy - Farah Mendlesohn & Edward James
Najlepsza grafika:
Projekt okładki do 20,000 Leagues Under The Sea - Nitzan Klamer
Okładka do Desolation Road - Stephan Martinière
Emeralds - Stephenie Pui-Min Law
Okładki do numerów 220, 224 i 225 pisma Interzone - Adam Tredowski
Zwycięzcy zostaną ogłoszeni podczas Easterconu 2010, który odbędzie się w dniach 2-5 kwietnia w Heathrow, w Londynie.

[źródło: locusmag.com]

wtorek, 29 grudnia 2009

Ursula Le Guin odeszła z Authors Guild

A wszystko przez ugodę między organizacją a Google Book. Ursula Le Guin, która była członkinią Author's Guild od 1972 roku, nazwała stowarzyszenie umową z diabłem i stwierdziła, że nie może zaakceptować jego postępowania.

[źródło: PW]

niedziela, 28 czerwca 2009

Locusy rozdane

Wczoraj przyznano Locus Award za rok 2008. W najważniejszych dziedzinach, czyli powieść science fiction i fantasy laureatami są:
Kategoria SF: Neal Stephenson - Anathem
Kategoria fantasy: Ursula Le Guin - Lavinia
Dla Le Guin (w tym roku pisarka skończy 80 lat!) to już 19. Locus, natomiast Stephenson otrzymał tę nagrodę po raz drugi (pierwszym razem za powieść Zamęt, drugą część cyklu barokowego). Po polsku Lawinia ukazała się w kwietniu w wydawnictwie Książnica, a książka Stephensona nosząca polski tytuł Peanatema ukaże się nakładem wydawnictwa MAG 7 października.

Lista zwycięzców w pozostałych kategoriach:
Debiut: Paul Melko - Signularity's Ring
Powieść dla młodzieży: Neil Gaiman - Księga cmentarna
Nowela: Kelly Link - Pretty Monsters;
Zbiór opowiadań: Paolo Baciqalupi - Pump Six and Other Stories
Opowiadanie: Ted Chang - Exhalation (z tomu Exlipse Two)
Antologia: The Year's Best Science Fiction: Twenty-Fifth Annual Collection, red. Gardner Dozois
Powieść graficzna: P. Craig Russell - Coraline: The Graphic Novel (adaptacja książki Gaimana).

niedziela, 26 kwietnia 2009

Nebule za 2009 rok rozdane

Wczoraj w Los Angeles rozdano Nebule, jedne z najważniejszych nagród w świecie fantastycznym, przyznawane przez Science Fiction and Fantasy Writers of America. Oto najlepsi roku 2008 w najważniejszych kategoriach:

powieść - Ursula Le Guin, Powers
mikropowieść - Catherine Asaro, The Spacetime Pool
opowiadanie długie – John Kessel, Pride and Prometheus
opowiadanie krótkie – Nina Kirki Hoffman, Trophy Wives
scenariusz – Andrew Stanton i Jim Reardon, WALL-E
nagroda im. Andre Norton – Ysabeau S. Wilce, Flora’s Dare

Nebule przyznawane są od 1966 roku, a pierwszym laureatem w kategorii powieści został Frank Herbert za Diunę.

Więcej o laureatach, poprzednich edycjach i samej nagrodzie znajdziecie na stronie nagrody.