Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephenie Meyer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephenie Meyer. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2010

Szekspir, Austen i Bronte w "zmierzchowych" okładkach

Spece od reklamy w wydawnictwach chwytają się wszelkich sposobów przyciągnięcia nowej grupy czytelników, zwłaszcza młodych. I tak HarperTeen wydało jakiś czas temu odświeżone, młodzieżowe wersje niektórych klasycznych pozycji, których okładki nawiązują wyglądem do cyklu Zmierzch Stephenie Meyer. Oto okładka Romeo i Julii Williama Szekspira:

A tak wygląda Duma i uprzedzenie Jane Austen:

Nie można nie wspomnieć o sztandarowym dziele również dla Belli Swan, czyli Wichrowych Wzgórzach Emily Bronte, w której zresztą motyw Zmierzchu wykorzystany został na całego:
Zaczerpnięto nie tylko rzucający się motyw bieli i czerwieni na czarnym tle oraz kwiatu, podobieństwa widoczne są również w pisowni. Wydawnictwo postanowiło także wzbogacić zawartość książek o różne dodatki umieszczone na końcu (np. w Dumie i uprzedzeniu dziewczęta znajdą test "Którą z bohaterek Dumy i uprzedzenia jesteś?", a w profilu współczesnej Julii, dołączonego do książki, jest m.in. lista ulubionych jej filmów, na której nie mogło zabraknąć Zmierzchu) , zapewnia jednak, że treści pozostały niezmienione.
Dla porównania okładki wszystkich czterech części sagi Stephenie Meyer:

wtorek, 12 stycznia 2010

Wampiry i magnetyzm triumfują w Empiku

11 stycznia przyznano statuetki Bestsellery Empiku za 2009 rok w dziedzinie książek, muzyki, filmów, multimediów oraz kolekcji autorskiej.

literatura polska:
  • Dom nad rozlewiskiem, Małgorzata Kalicińska, Wydawnictwo Zysk i S-ka
literatura zagraniczna:
  • Marina, Carlos Ruiz Zafón, Muza S.A.
fantastyka:
  • Homo Bimbrownikus, Andrzej Pilipiuk, Fabryka Słów
literatura dziecięca i młodzieżowa:
  • Zmierzch, Stephenie Meyer, Wydawnictwo Dolnośląskie
historia i literatura faktu:
  • Nazywam się Zacharski, Marian Zacharski, Wydawnictwo Zysk i S-ka
nauki humanistyczne:
  • Sekret, Rhonda Byrne, Nowa Proza
poradniki:
  • Nie potrafię schudnąć, Pierre Dukan, Wydawnictwo Otwarte
Zmierzch i Sekret otrzymały ponadto po statuetce w odpowiednich dla siebie działach filmowych. Powyższa lista zwycięzców nie stanowi większego zaskoczenia, zwłaszcza jeśli chodzi o prozę młodzieżową i zagraniczną (mimo pewnych rozczarowań Zafonem, wciąż w pamięci mam świetny Cień wiatru, dlatego Marina grzecznie czeka na swoją kolej). Tym bardziej, że kategorie książkowe dotyczą literatury popularnej (poza historią i literaturą faktu) i niestety tutaj jest to określenie adekwatne. Bardziej jednak niż wybory klientów sieci zbulwersowało mnie umieszczenie Sekretu w kategorii nauki humanistyczne! Gdzie w tej marnej merytorycznie książce sklep dopatrzył się wartości humanistycznych nie mam pojęcia, tak jak nie mogę zrozumieć, jakim cudem ta pozycja zdobywa laury od 3 lat. Czy ludzie są już takimi analfabetami, że nie są w stanie zrozumieć bardziej skomplikowanych przekazów? A może to wszystko to marketingowa papka i podobnie, jak podczas wyborów w krajach komunistycznych, głosowanie zostało opłacone, jak opłacane są miejsca na listach top...

sobota, 26 grudnia 2009

"Zaginiony symbol" gwiazdkowym numerem jeden

Kilka dni temu Śmietanka opublikowała notkę z listą najchętniej kupowanych książek w Polsce na święta wg niektórych polskich gazet. W Wielkiej Brytanii natomiast najlepiej sprzedającą się książką na gwiazdkowy prezent był Zaginiony Symbol Dana Browna, tuż za nim uplasowała się Księga Rekordów Guinnessa 2010, na 3. i 4. miejscu znalazła się Stephenie Meyer z Zaćmieniem i Zmierzchem (trzecia i pierwsza część cyklu). 5. numerek należy do Stiega Larssona i jego Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet. Listę Christmas top 10 opublikował Telegraph. Kontrast wydaje się oczywisty i z porównania można by wywnioskować, że Polacy są bardziej wybredni. Wątpię jednak, czy nasze czasopisma zaglądały do Merlina czy Empiku, tam królowały raczej inne książki (bardziej w typie zestawienia brytyjskiego) i w ich popularność jestem w stanie bardziej uwierzyć...

czwartek, 10 grudnia 2009

Jeszcze nie zginęła

Obsesja nastolatków cyklem Stephenie Meyer doprowadziła do... jej śmierci. Internetowej. Wieść o rzekomym zgonie autorki rozeszła się lotem błyskawicy na blogach fanów i Twitterze we wtorek. W sieci wybuchła natychmiastowa panika, którą gasić musiała sama Meyer oficjalnym oświadczeniem, że jej serce nadal bije, nie zmieniła się w wampira, czyli jednym słowem żyje i ma się dobrze.
 
Cud, że zareagowała natychmiast. Doprawdy, wyobrażacie sobie ten szał i szloch rozhisteryzowanych nastolatków? Albo odwrotnie - radość, jeśli uwierzyliby, że stała się wampirem. Dopiero wtedy by się działo...

[źródło: mtv.co.uk]

wtorek, 8 grudnia 2009

Depresja z powodu "Zmierzchu"

Wcale nie chodzi o depresję uznanych pisarzy czy krytyków literackich, którzy załamali się sukcesem książek Stephenie Meyer, ani też czytelników, którzy mają dosyć Edwarda i Belli wyskakujących z każdego możliwego miejsca. Chodzi o samych fanów cyklu, którzy tak bardzo przejęli się nieszczęśliwą miłością dwojga bohaterów, że nie mogą sobie z tym poradzić także po odłożeniu książki. Obszerny (aż 3 długie strony) artykuł na ten temat można znaleźć na WP, a jego autorka, Joanna Stanisławska, szczegółowo opisuje syndromy, przyczyny i skutki "zmierzchomanii", zastanawiając się przy tym nad fenomenem sagi i wpływem Meyer na młode dziewczyny (średnia czytających to 14 lat). Warto przeczytać, także ku przestrodze. Stanisławska nie pomija żadnego aspektu popularności Zmierzchu, zwraca uwagę na udział specjalistów od marketingu, wliczając w to również szybkie ekranizacje, a zdystansowana ironia autorki wyczuwalna jest w całym tekście. Nie dodała jedynie, że cykl świetnie zgrywa się z bardzo modną teraz subkulturą Emo...
Niektóre nastolatki zakochane w powieściach Stephenie Meyer na tyle wciąga świat pełen tajemnic, urodziwych wampirów i ludzi, którzy poświęcają się dla miłości, że przygnębia je to, że żyją wśród „zwykłych ludzi”. Jedna z dziewcząt wspomina, że książki tak ją wciągnęły, że czytała je w kółko, zarywała noce albo potrafiła wstawać o piątej rano, tylko po to by dłużej być z jej bohaterami. Nie mogła oprzeć się chęci zanurzenia w nierealnym świecie, choć wcale nie przynosiło jej to radości. „Wpadłam w straszną depresję. Chodziłam do szkoły, ale przez cały dzień byłam nieobecna, myślałam tylko o ‘Zmierzchu’ i chciało mi się płakać” – pisze.
Brzmi przerażająco? Owszem. Czy rzeczywiście saga grozi psychice dzisiejszym nastolatkom? Być może, Stanisławska uspokaja jednak, cytując psycholog Aleksandrę Sarnę:
Tematyka mistycyzmu obecna w „Zmierzchu” może być dla młodzieży bardzo wciągająca, powodować w niej poczucie odrealnienia, znalezienia się w innym świecie, prawdopodobnie lepszym niż ten, który oglądamy na co dzień. Także omnipotencja wampirów jest dla nastolatków bardzo atrakcyjna, bo jak jest się bardzo młodym, to bardzo się chce móc wszystko. Nie widzę jednak poważniejszego zagrożenia tego typu książkami, bo to wampiry w wersji „soft”.
I atakuje True Blood, który robi coraz większą furorę wśród nastolatek zaczytujących się w Zmierzchu. No cóż, jeśli o mnie chodzi, to uważam to za kompletną bzdurę i zrzucanie winy na telewizję przez rodziców, którzy nie są w stanie zająć się własnymi dziećmi. Wiadomo powszechnie, że serial jest dla widzów dorosłych, oznaczony jest kategorią "dozwolone od lat 18", w Polsce nadawany jest o 22.00. Nie jest winą producentów, że większość dzieciaków ma telewizor w pokoju, a kontrola rodzicielska sprowadza się do pytania "jak było w szkole?" i "odrobiłeś lekcje?" bez ich sprawdzenia.

Artykuł kończy się optymistycznym (chociaż raczej nie dla fanów) akcentem, że moda na Zmierzch przeminie wraz z dorośnięciem zagorzałych czytelników. Pozostaje jednak pytanie, kto zastąpi Meyer i w jakim stylu. I wydaje mi się, że tego można obawiać się najbardziej...

czwartek, 3 grudnia 2009

Siostry Brontë na fali "Zmierzchu"

Sukces sagi Zmierzch oraz jej filmowej wersji przyczynił się do... spopularyzowania książek sióstr Brontë. Wichrowe wzgórza są ulubioną książką bohaterki Stephenie Meyer, w brytyjskich i francuskich księgarniach sprzedaż książki podskoczyła wraz z premierą Księżyca w Nowiu i producenci filmowi już zwietrzyli obietnicę zysków.

Na wiosnę przyszłego roku rozpoczną się zdjęcia zarówno do Wichrowych wzgórz Emily Brontë, jak i do Jane Eyre Charlotte Brontë. W pierwszym, reżyserowanym przez Petera Webbera, główne role zagrają Ed Westwick (22 lata, znany z serialu młodzieżowego Plotkara) jako Heatcliff oraz Gemma Arterton jako Cathy (23 lata, zabłysnęła krótką rólką w Quantum of Solace). Natomiast w Dziwnych losach Jane Eyre, za kamerą których stanie Cary Fukunaga, w tytułową bohaterkę wcieli się Mia Wasikowska (20 lat, niedługo będzie można ją oglądać w burtonowskiej Alicji w Krainie Czarów), Rochestera zagra... Michael Fassbender (jedyny dorosły, 32 lata).

Obie wersje mają "odświeżyć" powieści dla młodych widzów i tego można się obawiać najbardziej. Oprócz nowej, młodszej obsady, zmiany nastąpią także w scenariuszach - większy nacisk zostanie położony na gotyckość powieści, podobnie jak jest w przypadku sagi Meyer.

Swoją drogą, ciekawe jak ekranizacje będą reklamowane... Obejrzyj to, czym zaczytuje się Bella Swan? Co myślicie?

[źródło: Guardian]