Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 sierpnia 2017

Zapowiedzi literackie na wrzesień 2017

Tytuł: To nie jest kraj dla pracowników
Autor: Rafał Woś
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 13 września 2017 r.
Ta książka wywoła rewolucję!Co się stało z pracą na świecie i w Polsce, co się z nią dziejei wreszcie – co się z nią stanie w przyszłości? Dlaczego tak wielu z nas czuje się wykorzystywanych przez swojego pracodawcę? Dlaczego tak mało zarabiamy? Czy reguły polskiego rynku pracy można zmienić? Znakomity publicysta Rafał Woś próbuje odpowiedzieć na te i wiele innych ważnych pytań, dotyczących codzienności i przyszłości każdego z nas.
Tytuł: Córki Wawelu
Autor: Anna Brzezińska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 14 września 2017 r.
Opowieśc o jagiellońskich królewnachPolska Jagiellonów oczami kobietWielki powrót Anny Brzezińskiej – przełomowa książka o historii kreowanej przez mężczyzn, w której jednak najważniejszą rolę odgrywały kobietyRegina jest prostą chłopką, dla której Kraków to obietnica lepszego bytu i zarobku. Dziewczyna zostaje przyjęta na służbę do mistrza Bartłomieja, uznanego słodownika, który, jak szybko się okazuje, oczekuje od niej oddania i posłuszeństwa nie tylko w kuchni… Wkrótce na świat przychodzi „potworek” – Regina nie umie myśleć inaczej o swojej córce karlicy. A jednak to właśnie Dosia trafia na królewski dwór. To jej oczami – postaci prawdziwej, która rzeczywiście przechadzała się po królewskich krużgankach, opiekunki, świadka wydarzeń, uczt, ślubów, spisków i gwałtów – podglądamy codzienne życie jagiellońskich królewien: Jadwigi, Izabeli, Zofii, Anny i Katarzyny.Anna Brzezińska, ceniona pisarka i mediewistka, powraca z nową zaskakującą książką. Na niemal ośmiuset stronach opisuje życie kobiet za czasów ostatnich Jagiellonów. Jej bohaterkami są nie tyko uprzywilejowane – jak mogłoby się zdawać – córki króla Zygmunta I Starego z małżeństw z Barbarą Zápolyą i Boną Sforzą, ale także bękarcice, mieszczki, kobiety z plebsu przyjmowane do pracy jako sługi, a traktowane jak niewolnice.„Córki Wawelu” zadziwiają rozmachem i drobiazgowością, jednocześnie pociągają barwną fabułą i plastycznością opisów. Brzezińska, jako wytrawna historyczka i znawczyni epoki, dba o szczegóły, powołuje się na źródła, a jako pisarka, tak ciekawie snuje opowieść, że jej książkę czytać można na równi jako dzieło historyczne i wciągającą powieść. To właśnie tu toczyła się historia: pomiędzy komnatami, na uliczkach, w spiżarniach i w ciemnych zaułkach Krakowa. Często miały na nią wpływ z pozoru mało znaczące wydarzenia, co Brzezińska potwierdza w dokumentach. Tylko tam, gdzie brakuje źródeł, pisarka wspomaga się wyobraźnią.Słowem, to książka totalna, jakiej w polskiej literaturze historycznej jeszcze nie było.
Tytuł: Rdza
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data premiery: 27 września 2017 r.
Porywająca opowieść o wojnie, miłości i wszystkim, co pomiędzy.Siedmioletni Szymon układa z kolegą monety na torach, nie wiedząc, że kilkaset metrów dalej całe jego życie rozpada się właśnie na kawałki. 63 lata wcześniej jego ośmioletnia babcia, Tośka, z fascynacją obserwuje płynący po niebie koniec świata.Burzliwe życiorysy tych dwojga splatają się w sposób, którego żadne z nich się nie spodziewało. Zmuszeni żyć ze sobą, chłopiec i kobieta u kresu życia próbują zrozumieć się nawzajem i ocalić resztki swoich marzeń.
Tytuł: O kotach
Autor: Charles Bukowski
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data premiery: 28 września 2017 r.
Surowe, a zarazem czułe i zabawne spojrzenie na relacje między kotami i ludźmi jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy.„Kot to piękny diabeł”.Koty poruszały czułą strunę w nieprzystępnej duszy Bukowskiego. Były dla niego tajemniczymi czującymi istotami, skrywającymi coś pierwotnego i majestatycznego, zdolnymi jednym palącym spojrzeniem przeniknąć człowieka na wskroś. Bukowski uważał koty za wyjątkową emanację natury, nieuchwytnych posłańców piękna i miłości.Zbiór „O kotach” to wynik zadumy Bukowskiego nad jego ukochanymi zwierzętami, ich wytrzymałością i żywotnością. Oddaje im hołd jako wojownikom i łowcom, budzącym grozę i szacunek, gdy trzymają w łapach cały otaczający je świat. „Kot jest wyłącznie SOBĄ. emanacją nieustępliwych sił natury.”W tomie tym znajdziemy utwory zabawne, poruszające, surowe, pełne czułości. Bukowski uwiecznia je, gdy domagają się uwagi i jedzenia, polują, dostojnie przechadzają się po klawiaturze jego maszyny do pisania, delikatnie budzą, wbijając pazury w twarz.Ale nie zapomina też o ich oddaniu i przywiązaniu, łagodności i opiekuńczości, o niezwykłej zdolności do inspirowania.Przejmujący, ale pozbawiony pretensjonalności zbiór „O kotach” jest nowym spojrzeniem na tego wyjątkowego pisarza i jego sposób widzenia świata, tym razem z perspektywy zwierząt, które uważał za najdoskonalszych nauczycieli życia.
Tytuł: Domostwo błogosławionych
Autor: Catherynne M. Valente
Wydawnictwo: MAG
Data premiery: 29 września 2017 r.
Oto historia miejsca, które nigdy nie istniało: królestwa Jana Prezbitera, utopii opisanej w anonimowym dwunastowiecznym dokumencie, który poruszył wyobraźnią średniowiecznego świata i sprawił, że setki zagubionych dusz ruszyło odkryć jego sekrety, inspirując przez wiele wieków odkrywców, misjonarzy i królów. A gdyby tak to wszystko było prawdą? Gdyby istniało takie miejsce i pewnego razu biedny, załamany kapłan natrafiłby na jego granice i odkrył nie chrześcijański raj, ale kraj gdzie wszystko jest możliwe, nieśmiertelność jest na wyciągnięcie ręki, a zachodni świat to nic innego jak niewyraźny i odległy sen?Brat Hiob z Lucerny wyrusza jako misjonarz w himalajskie ostępy w przeddzień XVIII wieku i odkrywa wioskę, która strzeże cudownego drzewa, rodzącego książki zamiast owoców. Te dziwne księgi przedstawiają historię królestwa Jana Prezbitera i Hioba ogarnia obsesja na punkcie zawartych w nich opowieści. „Domostwo błogosławionych” prezentuje fragmentaryczne relacje znalezione w tych żywych tomach, ukazujące życie księdza imieniem Jan i historię jego dojścia do władzy w tym kraju niemożliwych bogactw. Opowieść Jana przeplata się z wyznaniami jego żony Hagii, blemijki, bezgłowego stworzenia, które ma twarz na piersi oraz czułymi, zdobnymi historiami dla dzieci opowiadanymi przez Imtithal, piastunkę rodziny królewskiej. Nowa wizja legend o Janie Prezbiterze nominowanej do nagród Hugo i Word Fantasy Catherynne M. Valente to oszałamiający majstersztyk.
Tytuł: Niepełnia
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Powergraph
Data premiery: 29 września 2017 r.
Jaką tajemnicę skrywa zasypany śniegiem biały dom na odludziu? Kto w nim mieszka (mieszkał), kto w nim jest (był) więziony i kto w nim umiera (umarł)? Lektura „Niepełni” przypomina wędrówkę pokojami pałacu. W miarę otwierania kolejnych drzwi rośnie napięcie, a związek między bohaterami nabiera nowych znaczeń. Co stało się z dzieckiem, które nie chce zdecydować, czy jest dziewczynką, czy chłopcem („Za każdym razem mówiło sobie: Jeszcze nie. Nie dzisiaj. Później, jak będę duży i silna”). Dziewczyna niepełna dziewczęcości, czy chłopak niepełny chłopięcości – kim się czują, kim tak naprawdę są bohaterowie?„Niepełnia” to kryminał nieoczywisty. Tajemnicza i nastrojowa, szkatułkowa, pełna ukrytych znaczeń literacka podróż do tożsamości płci.

czwartek, 27 października 2016

Zapowiedzi listopadowe 2016 r.

Listopad jak zwykle to wysyp ciekawych nowości czytelniczych i filmowych. Najbardziej czekam na dwie książki - Damy ze skazą i Noc Kupały. Z filmów najmocniej przyciąga mnie polska produkcja, Ederly. A was? (Awas)

KSIĄŻKA

Tytuł: 7Ew
Autor: Neal Stephenson
Wydawnictwo: MAG
Data premiery: 9 listopada 2016 r.
Co by się stało, gdyby nastąpił koniec świata?Kiedy kataklizm przemienia Ziemię w tykająca bombę zegarową, rozpoczyna się rozpaczliwy wyścig z tym, co nieuchronne. Zostaje opracowany ambitny plan, który ma zagwarantować przetrwanie ludzkości poza obszarem ziemskiej atmosfery, ale na nieustraszonych pionierów czyhają nieprzewidziane niebezpieczeństwa. Ostatecznie zostaje ich dosłownie garstka…Pięć tysięcy lat później ich potomkowie – trzy miliardy ludzi zaliczające się do siedmiu odrębnych ras – rozpoczynają kolejną zuchwałą podróż w nieznane, na obcą planetę, którą kosmiczna katastrofa i upływ czasu zmieniły nie do poznania. Na Ziemię.Neal Stephenson – obdarzony oszałamiającą wyobraźnią literacki geniusz i wizjoner – łączy naukę, filozofię, technikę, psychologię i literaturę w arcydziele prozy spekulatywnej, w którym wizja przyszłości jest zarazem niecodzienna i upiornie znajoma. Podejmuje ważne współczesne idee i niewiarygodne wyzwania w absolutnie wspaniałej sadze – śmiałej, wciągającej i zapierającej dech w piersi.
Tytuł: Amerykańscy Bogowie
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Data premiery: 9 listopada 2016 r.

Najnowsze wydanie świetnej książki jednego z moich (i nie tylko) ulubionych pisarzy. Być może nie jest to najlepsza powieść, żeby zacząć znajomość z Gaimanem, jednak na pewno jest to jedna z cudowniejszych historii fantastycznych, jakie istnieją w literaturze. Warto przeczytać przed emisją serialu (którego premiera w 2017 roku).

Tytuł: Damy ze skazą
Autor: Kamil Janicki
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 9 listopada 2016 r.

Kontynuacja historii Polski i ich władczyń po Żelaznych damach, które mi bardzo się podobały. Mam nadzieję, że i tutaj autor utrzyma poziom (Damy złotego wieku niestety mnie nie zachwyciły).
Kobiety, które zapewniły Polsce koronę.Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium.Ich duma unicestwiła królestwo.Matylda to dziedziczka najpotężniejszej dynastii świata. Głupota rodzonego brata zamienia jej życie w piekło. Nieodpowiedzialny szczeniak z koroną na głowie przegrywa ją podczas partii kości.Rycheza angażuje cały swój spryt i nieustępliwość, by zmazać hańbę matki. Przybywa do kraju rządzonego przez ogarniętego obsesją tyrana. To ona zrobi z niego bohatera. I ona zapewni mu królewską koronę.Przedsława, zgwałcona i odarta z marzeń przez nienawistnego furiata, poprzysięga zemstę. Za jej sprawą na rodzące się polskie mocarstwo spada klątwa.Poznaj historię polskiej korony, odartą z mitów i fałszerstw. W świecie pełnym nienawiści, w którym ludzkie życie jest warte tylko tyle, ile gotowi są za nie zapłacić handlarze niewolników, te wielkie damy zrobią wszystko, by zdobyć sławę silniejszą od śmierci.Urażona duma, poniżenie, zdrada, której nie wolno wybaczyć. Grzechy ludzi zbyt ambitnych, by uznać własne potknięcia, zepchną cały ród i imperium na drogę prowadzącą ku zagładzie. I tylko kobiety będą mogły je uratować.
Tytuł: Świt, który nie nadejdzie
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 9 listopada 2016 r.

Wszyscy, których znam, tak się zachwycają książkami Mroza, to i ja dodaję do listy. A że zaczynam mieć ochotę na lekturę jakiegoś kryminału retro, możliwe, że ta powieść będzie jak znalazł.
Odważysz się wejść w przestępczy świat przedwojennej Warszawy?Były pięściarz, Ernest Wilmański, to człowiek bez przeszłości. Stracił wszystko, co miał do stracenia. W poszukiwaniu nowego życia wyjechał do stolicy, jednak znalazł się w złym czasie i w złym miejscu. Zanim zaczął rozglądać się za pracą, praca znalazła jego i… nie miała nic wspólnego z uczciwym zarobkiem.Wilmański wbrew swojej woli został wciągnięty w świat Banników, grupy przestępczej, która swą nazwę zawdzięcza temu, że z przeciwnikami rozprawia się tak, jak robił to słowiański demon – topiąc ich w baniach.Ernest wspina się po gangsterskiej drabinie, nie spodziewając się, że jedna kobieta może pokrzyżować wszystkie jego plany. Ani że zjawy z przeszłości dopomną się o uwagę…
Tytuł: SPQR
Autor: Mary Beard
Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 22 listopada 2016 r.

Moje zamiłowanie do historii przejawia się coraz silniej w zainteresowaniu kolejnymi pozycjami naukowymi. Chociaż Rzym jako miasto mnie nie ujęło podczas pierwszej mojej wyprawy, to postanowiłam pojechać tam raz jeszcze. Może ta książka pozwoli mi lepiej wczuć się w klimat miasta.
Historia starożytnego RzymuZaskakująca, napisana ze swadą historia starożytnego Rzymu.SPQR to skrót, którym Rzymianie określali swoje państwo: Senatus PopulusQue Romanus (senat i lud rzymski). Starożytny Rzym w dalszym ciągu definiuje nasze wyobrażenia o świecie i o nas samych, od szczytnych teorii po wulgarne żarty. Stanowi fundament zachodniej kultury i polityki.„SPQR” to świeże spojrzenie na rzymską historię. Mary Beard, zaliczana do czołowych filologów klasycznych na świecie, zgłębia nie tylko, w jaki sposób niewiele znacząca italska wioska zdołała podporządkować sobie olbrzymie terytoria na trzech kontynentach, ale też – co sami Rzymianie myśleli o sobie i swych dokonaniach i dlaczego wciąż są dla nas ważni. Autorka w niniejszej opowieści, zakończonej na roku 212, kiedy to cesarz Karakalla obdarował wszystkich wolnych mieszkańców imperium obywatelstwem rzymskim, ukazuje sylwetki Rzymian słynnych i zapomnianych; rzuca nowe światło na podstawy rzymskiej kultury, od niewolnictwa po kwestię bieżącej wody, w szerszym kontekście imperium analizując tak ważne i dziś zagadnienia, jak demokracja, spory religijne, migracje, mobilność społeczna i wyzysk.
Tytuł: Noc Kupały
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 23 listopada 2016 r.

O, to będzie książka idealna na leniwy weekend w jesienno-zimową pogodę. Pierwsza część zrobiła na mnie dobre wrażenie, mam nadzieję, że autorka utrzyma styl.
Zazdrość, zdrada i kwiat paproci. Czy młoda szeptucha ocali miłość do Mieszka?Wiecie, jak to jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnym przypadkiem. Gosia chciałaby w to wierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucie zdąży się porządnie rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość.Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. Wprawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak się im wydaje.Potężna dawka humoru, moc słowiańskich wierzeń i romans, jakiego jeszcze nie było!Pozwól się oczarować miłosnej magii „Nocy Kupały”!
Tytuł: Planeta LEMa
Autor: Stanisław Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 24 listopada 2016 r.

Po lekturze opowiadań Lema polubiłam tego autora (długo miałam traumę z dzieciństwa za Opowiadania o pilocie Pirksie). Już dawno chciałam przeczytać jakiś zbiór jego felietonów, zbiór Wydawnictwa cieszy mnie więc tym bardziej.
Felietony ponadczasowePierwsze wydanie najlepszych felietonów Stanisława LemaKlasyk literatury fantastycznej, myśliciel, futurolog. Powieściopisarz, autor dyktand i w pewnym stopniu także rysownik. Kim jeszcze był Stanisław Lem? Ta książka dowodzi, że krakowski pisarz mistrzostwo osiągnął w jeszcze jednej dziedzinie – w pisaniu felietonów.„Planeta LEMa” to wybór najlepszych felietonów wybitnego twórcy. Imponuje w nich przede wszystkim skala podejmowanych tematów – znajdziemy tu teksty, które dotyczą socjologii, informatyki, rozwoju cywilizacji, polityki, historii, literatury… Zaskakujące, idące pod prąd komentarze Lema zaintrygują czytelników zainteresowanych polityką i historią. Z kolei miłośnicy literatury odnajdą wiele arcyciekawych interpretacji. I wreszcie to, z czym kojarzymy pisarza – futurologia. Jak wiele z prognoz Lema się sprawdziło? I czy, biorąc pod uwagę jego sceptycyzm i brak wiary w moralny postęp ludzkości, to nie powód do niepokoju?Dlatego właśnie są to felietony najlepsze – wciąż aktualne, fascynujące i prowokujące do myślenia. Dodatkowo błyskotliwie napisane.Książkę tworzą starannie wybrane felietony z wcześniej wydanych zbiorów „Krótkie zwarcia”, „Moloch”, „Rasa drapieżców”, „Dylematy” i „Sex Wars”.
FILM

Tytuł: Arrival
Scenariusz: Eric Heisserer
Reżyseria: Denis Villeneuve
Data premiery: 11 listopada 2016 r.

Sama fabuła filmu niespecjalnie mnie przekonuje, bardziej przemawia do mnie obsada aktorska i opinie, że nie jest to kolejny wulkan efektów specjalnych przysłaniający historię. Zobaczymy.
Po serii lądowań obcych na Ziemi wojsko werbuje eksperta lingwistyki, którego zadaniem jest odkrycie nastawienia przybyszy z kosmosu.
Tytuł: Fantastic Beasts and Where to Find Them
Scenariusz: J.K. Rowling
Reżyseria: David Yates
Data premiery: 18 listopada 2016 r.

Powrót do świata Harry'ego Pottera jest niezwykłą pokusą.
Siedemdziesiąt lat przed tym, jak Harry Potter czyta książkę autorstwa Newta Skamandera, pisarz przeżywa niezwykłe przygody w tajemniczym, nowojorskim stowarzyszeniu czarownic i czarowników.
Tytuł: Snowden
Scenariusz: Oliver Stone & Kieran Fitzgerald
Reżyseria: Oliver Stone
Data premiery: 18 listopada 2016 r.

W roli głównej Joseph Gordon-Levitt i sama historia - coś, co z pewnością trzeba zobaczyć.
Historia byłego pracownika CIA i NSA Edwarda Snowdena, który ujawnił prasie ściśle tajne dokumenty, doprowadzając do największego przecieku zastrzeżonych informacji w historii USA.
Tytuł: The Light Between Oceans
Scenariusz: Derek Cianfrance
Reżyseria: Derek Cianfrance
Data premiery: 18 listopada 2016 r.

Co prawda, niecierpliwie czekam na grudzień i Assassin's Creed z Fassbenderem, do tego czasu muszę zadowolić się melodramatem z jego udziałem.
Latarnik i jego żona żyjący u wybrzeży Zachodniej Australii, wychowują dziecko, które uratowali z dryfującej łodzi.
Tytuł: Nocturnal Animals
Scenariusz: Tom Ford
Reżyseria: Tom Ford
Data premiery: 18 listopada 2016 r.

Kolejny w zestawieniu film z Amy Adams, której tym razem towarzyszy Jake Gyllenhaal. Z zapowiedzi film prezentuje się jak inspirowany filmami noir, coś zdecydowanie z mojego obszaru zainteresowań.

Tytuł: Ederly
Scenariusz: Piotr Dumała
Reżyseria: Piotr Dumała
Data premiery: 18 listopada 2016 r.

I na koniec polski film, który bardziej niż fabułą (chociaż ona też wydaje się intrygująca) przyciąga mnie bielą i czernią.  
Tytułowe Ederly to miasto istniejące poza czasem, na granicy realnego świata i snu. Może się wydawać, że istnieje tylko po to, by mógł do niego trafić główny bohater - Słow. Miasto i jego mieszkańcy osaczają bohatera. Pokusa, by uległ i wyzbył się swojej tożsamości jest bardzo silna. Niezdecydowanie Słowa (w tej roli doskonały Mariusz Bonaszewski) niepokoi i bawi zarazem. Kto wygra w tej grze? Czy ktokolwiek może w niej wygrać?

czwartek, 29 września 2016

Zapowiedzi - październik 2016 r.

KSIĄŻKA

Tytuł: Sekrety carów
Autor: Michael Farquhar
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data premiery: 12 października 2016 r.
Intrygi, skandale i zbrodnie RomanowówPiotr I kazał ściąć swoją kochankę, po czym przechowywał jej głowę w słoju. Katarzyna II romansowała z przyszłym królem Polski w obecności męża, który również nie krył się ze swoja kochanką. Iwan VI, uwięziony jako niemowlę, przez całe życie był poniżany, a w końcu został zabity. Paweł I, obłąkany syn Katarzyny II, kazał wykopać z grobu kości jednego z kochanków swojej matki i rozrzucić je w wąwozie.Romanowowie – tyrani, intryganci i łajdacy. A może nieszczęśnicy zamknięci w złotych klatach? W barwnej opowieści autor uchyla drzwi ich pałaców. Wprowadza czytelnika w świat intryg i rozpusty oraz zniewolenia i mordów. Ukazuje, jak rodzi się potęga dynastii i jak kule rażą ostatniego cara i jego rodzinę.

Tytuł: Król
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 13 października 2016 r.

Zbieram książki Twardocha do listy do przeczytania i jakoś nie mogę się zabrać do lektur. Tutaj hasłem-kluczem jest rok 1937 i Warszawa. Być może dam radę kupić i przeczytać jeszcze przed końcem tego roku.
Żydowski gangster. Polskie piekło. Warszawa 1937.Nowa powieść Szczepana TwardochaPiękne samochody, kobiety, zimna wódka i gorąca krew. Boks, dzielnice nędzy i luksusowe burdele, błoto Woli i eleganckie ulice Śródmieścia. Żydzi i Polacy. Getto ławkowe i walki uliczne. Etniczny, społeczny, religijny i polityczny tygiel Warszawy 1937 roku. A ponad wszystkimi podziałami zasady gangsterskiego świata, w którym siła jest najcenniejszą walutą.Wszystko zaczyna się w zatłoczonej sali Kina Miejskiego, gdzie rozentuzjazmowana publiczność przygląda się walce bokserskiej. Trwa ostatnie starcie w meczu o drużynowe mistrzostwo stolicy. Polscy kibice dopingują reprezentanta Legii — znanego falangistę Andrzeja Ziembińskiego. Z żydowskich trybun dobiegają okrzyki na cześć zawodnika klubu Makabi Warszawa, Jakuba Szapiry. Ten wieczór należy do niego. Wśród wiwatów jednych i gwizdów drugich, triumfowi Szapiry przyglądają się siedemnastoletni Mojżesz Bernsztajn oraz Kum Kaplica — stary bojownik PPS, socjalista i król warszawskiego półświatka.Czterdzieści lat później, w Tel Awiwie, emerytowany żołnierz Mosze Inbar pochyla się nad maszyną do pisania, by powrócić do wieczoru, w którym po raz pierwszy ujrzał na ringu pięknego, zuchwałego i niezmiernie pewnego siebie boksera. Wówczas nie wiedział jeszcze, że w 1937 roku to właśnie Szapiro, prawa ręka Kaplicy, zabił jego ojca z powodu niespłaconego długu. Nie przypuszczał też, jak wiele w jego życiu zmieni jeden wieczór i spotkanie z Kumem Kaplicą…Targani namiętnościami bohaterowie, żywe konflikty i emocje, wciągająca akcja i jej nieprzewidywalne zwroty. Do tego pierwszy w polskiej powojennej literaturze tak ciekawy i wolny od mitologizowania portret żydowskiego bohatera oraz pasjonujące realia Warszawy lat 30. XX wieku. Literacki knock-out.
Tytuł: Historia obrazów
Autor: Martin Gayford & David Hockney
Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 18 października 2016 r.

Znajomość sztuki malarskiej nigdy nie była moją mocną stroną, jednak w ostatnich latach odczuwam braki w swojej edukacji w tym obszarze. Pomyślałam, że ta książka, mająca łączyć w sobie malarstwo, film i inne formy obrazowania, będzie dobrym początkiem mojej drogi. 
Niezwykła książka najwybitniejszego żyjącego artysty Davida Hockney’a napisana we współpracy z Martinem Gayfordem wybitnym historykiem sztukiDavid Hockney twierdzi, że jedyny sposób, w jaki możemy zdać relację z tego, co widzimy, to stworzenie obrazu. Każdy, kto obrazy tworzy, musi się natomiast zmierzyć z tą samą kwestią: jak sprowadzić trójwymiarowych ludzi, przedmioty i przestrzeń do płaskiej powierzchni. Rezultaty tych wysiłków często się szufladkuje jako obrazy malowane, zdjęcia czy filmy. Ewentualnie można je porządkować według czasu powstania i stylu, określając jako średniowieczne, renesansowe czy barokowe. Hockney dowodzi, że w rzeczywistości są przede wszystkim obrazami – bez względu na to, czy powstały w wyniku użycia pędzla, kamery czy program komputerowego i czy znajdują się na ścianie jaskini, czy ekranie. I żebyśmy mogli zrozumieć, jak postrzegamy otaczający nas świat – a tym samym również siebie samych – potrzebna jest nam historia obrazów. Ową historię opowiada ta książka.Czerpiąc całe życie energię z malowania, rysowania i tworzenia obrazów różnego rodzaju aparatami i opierając się na tym doświadczeniu, Hockney wspólnie z krytykiem sztuki Martinem Gayfordem stawia pytania o to, jak i dlaczego od tysiącleci tworzono obrazy. Co sprawia, że kreski i plamy na płaskiej powierzchni są ciekawe? Jak pokazać ruch w nieruchomym obrazie albo na odwrót – co zbliża film i telewizję do dawnych mistrzów? Jak można zagęścić czas i przestrzeń w statycznym obrazie na płótnie bądź ekranie? Co widać na obrazie – prawdę czy fałsz? Czy fotografia pokazuje świat w zgodzie z naszym doświadczeniem?Dzięki zestawieniu ze sobą obrazów pochodzących z najrozmaitszych obszarów – klatki filmu rysunkowego Disneya z drzeworytem Hiroshigego, sceny nakręconej przez Eisensteina z obrazem Velázqueza – autorzy przekraczają konwencjonalne granice między kulturą wysoką a masową rozrywką i dostrzegają nieoczekiwane związki zarówno między różnymi epokami, jak i mediami. Odwołując się do przełomowej książki Hockneya Wiedza tajemna, twierdzą, że film, fotografia, malarstwo i rysunek są ze sobą ściśle połączone. Historia obrazów, książka wnikliwa i dająca do myślenia, stanowi poważny przyczynek do zrozumienia sposobu, w jaki przedstawiamy rzeczywistość.
Tytuł: Mistrz i Małgorzata
Autor: Michaił Bułhakow
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 26 października 2016 r.

Kilka dni temu pomyślałam, że chętnie wróciłabym do Mistrza i Małgorzaty i oto pojawia się zapowiedź nowego przekładu. Przypadek? Nie sądzę. 
Nowy przekład powieści wszech czasów„Mistrz i Małgorzata” to nie tylko najważniejsza powieść XX wieku, ale jedno z najbardziej tajemniczych dzieł światowej literatury, pełne zagadek, symboli, niedopowiedzeń.Mogłoby się wydawać, że o arcydziele Bułhakowa powiedziano już wszystko. Po 50 latach od ukazania się książki Grzegorz Przebinda wraz z żoną Leokadią i synem Igorem udowadniają swym nowym tłumaczeniem, że to nieprawda. Odkrywają kolejne warstwy fascynującej historii, rozwiewają wątpliwości i polemizują z poprzednimi przekładami. Oferują nowy klucz do odczytania tej wielkiej księgi, przybliżając ją współczesnemu czytelnikowi. To prawdopodobnie pierwszy przypadek, gdy przypisy czyta się z równą fascynacją co tekst samej powieści.Michaił Bułhakow – człowiek o wielu twarzach: lekarz frontowy, aktor, dziennikarz, ale przede wszystkim genialny pisarz. Nad swoim największym dziełem – Mistrzem i Małgorzatą – pracował przez 12 lat. Chociaż druku nie doczekał, to w chwili wydania powieści z dnia na dzień zyskał nieśmiertelność.
Tytuł: Polki, które zadziwiły świat
Autor: Joanna Puchalska
Wydawnictwo: MUZA
Data premiery: 26 października 2016 r.
Historia 13 niezwykłych PolekŻyły intensywnie, twórczo i pracowicie. W burzliwych czasach przejmowały odpowiedzialność za rodzinę. Na nich wielokrotnie spoczywał obowiązek wychowywania dzieci i zapewnienia rodzinie bytu, albo bezpośrednio towarzyszyły mężczyznom w walce, nie raz zadziwiając swoim męstwem. Wiele z nich przeszło piekło aresztowań i więzień.Odznaczały się renesansową wprost wszechstronnością, przy tym piękne, utalentowane, eleganckie, dzielne patriotki. Były kontynuatorkami chlubnych tradycji walki o niepodległość.Spełniając swoje marzenia, zapisały jednocześnie piękne karty w historii naszego kraju.Poznajemy trzynaście niezwykłych Polek. Wymieńmy choć kilka. Izabela Czartoryska, wielka dama epoki rokoka i oświecenia podbiła salony całej Europy, a z jej zamiłowań kolekcjonerskich powstało pierwsze w Polsce muzeum. Regina Pilsztyn była pierwszą w Polce kobietą, która oficjalnie utrzymywała się z wykonywania zawodu lekarza, swoją praktykę prowadziła głównie w Stambule. Alicja Dorabialska, fizykochemik, rozwinęła badania w dziedzinie energetyki przemian jądrowych, jakiś czas pracowała w paryskim laboratorium Marii Skłodowskiej-Curie. Janina Lewandowska była śpiewaczką, ale poświęciła się swojej drugiej pasji, lotnictwu. Została pilotem szybowcowym i samolotowym. Jako pierwsza kobieta w Europie skoczyła ze spadochronem z wysokości 5000 metrów. Halina Konopacka na Olimpiadzie w Amsterdamie, pierwszej z udziałem kobiet, zdobyła złoty medal w rzucie dyskiem. Startowała w kilku konkurencjach. Zachwycała publiczność nie tylko formą, ale też urodą i wdziękiem. Maria Anto, malarka, laureatka wielu nagród i wyróżnień. W latach 70. XX wieku związana była z galerią Cortina w Mediolanie.

Tytuł: Siedem dobrych lat
Autor: Etgar Keret
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 26 października 2016 r.

O tym Kerecie tak głośno, że już i moja podświadomość się złapała i zaczęłam się zastanawiać, od której książki zacząć znajomość z tym pisarzem. Opowiadania to chyba nalepszy wybór na początek.
Obraz współczesnego Izraela dla fanów filmów braci Coen, surrealizmu, pure nonsensu i… Etgara KeretaNowe wydanie zaprojektowane przez Przemka DembowskiegoKrótkie, trafione w punkt opowiadania Kereta są pozornie autobiograficzne, lecz jego wyobraźnia nie daje mu poprzestawać wyłącznie na faktach. Opowieści o nowo narodzonym synu pisarza, a także o jego ojcu, który nad kołyską wnuka już mu prawi o zakupionych dlań funduszach inwestycyjnych choć pozornie realistyczne, podszyte są surrealizme i groteską. Co w sumie nie jest tak dalekie od rzeczywistości…
Tytuł: Wikingowie. Najeźdźcy z Północy
Autor: Radosław Lewandowski
Wydawnictwo: Akurat
Data premiery: 26 października 2016 r.

To jest moja premiera miesiąca. Pierwszy tom bardzo mi się podobał. Nie sądziłam, że tak szybko będę mogła się cieszyć lekturą kolejnego, a tu proszę, niespodzianka!
Druga część doskonale przyjętego cyklu. Trzymająca w napięciu historia samotnej wędrówki młodego wikinga Oddiego po iglastych lasach Labradoru (dzisiejsza Kanada), jego spotkania z plemieniem Indian Beothuk oraz konsekwencji, jakie miało to wydarzenie. Oparta na udokumentowanych faktach historycznych, twórczo rozwinięta w stylu najlepszych powieści przygodowych saga o starciu dwóch cywilizacji, o wielkich namiętnościach i o niepohamowanej żądzy władzy.
Tytuł: Dawid Copperfield. Tom 1 i 2
Autor: Karol Dickens
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 31 października 2016 r.

Po Austen przyszła chyba kolej na kolejnego angielskiego klasyka. A te dwa tomy wyglądają bardzo zachęcająco...
Wybitna i ponadczasowa opowieść o dorastaniu i życiu w XIX-wiecznej Anglii„Z wszystkich książek, które napisałem, tę cenię najbardziej” – tak o „Dawidzie Copperfieldzie” pisał sam jego autor, Karol Dickens. Publikowana początkowo w odcinkach, a następnie wydana w całości po raz pierwszy w 1850 roku powieść podbiła serca milionów czytelników, którzy podzielili entuzjazm pisarza.
Poznajcie historię Dawida Copperfielda, którego przygody – zdaniem znawców literatury – w wielu miejscach pokrywają się z doświadczeniami samego Dickensa. To poruszająca do głębi opowieść o niełatwym życiu prostego chłopaka w XIX-wiecznej Anglii: od narodzin aż do wieku dojrzałego.Bezpieczeństwo i ciepło rodzinnego domu młodego Dawida zostaje zburzone z chwilą powtórnego wyjścia jego matki za mąż. Od tej chwili dorastanie bohatera naznaczone jest przemocą, biedą i samotnością. Wkrótce chłopak postanawia uciec i trafia na utrzymanie do ciotki, która sprawi, że jego życie diametralnie się odmieni.
FILM

Tytuł: Miss Peregrine’s Home For Peculiar Children
Scenariusz: Jane Goldman
Reżyseria: Tim Burton
Data premiery: 7 października 2016 r.

Eva Green, piękne zdjęcia... Burton co prawda zawiódł mnie swoją wersją Alicji w Krainie Czarów, nie mówiąc już o Mrocznych Cieniach, ale może dam mu jeszcze jedną szansę.
Jakub przyjeżdża na tajemniczą wyspę, by odkryć prawdę o dziwnym domu, w którym mieszkał jego dziadek.
Tytuł: Doctor Strange
Scenariusz: Thomas Dean Donnelly, Joshua Oppenheimer, Jon Spaihts, C. Robert Cargill
Reżyseria: Scott Derrickson
Data premiery: 26 października 2016 r.

Na ten film pójdę dla obsady (Cumberbatch, Ejiofor, McAdams, Swinton, Mikkelsen), nie spodziewam się jednak fajerwerków. Chociaż, może...
Potężny czarodziej doktor Strange walczy z siłami ciemności, aby ocalić świat.

poniedziałek, 5 września 2016

Zapowiedzi czytelnicze wrzesień 2016 r.

Tytuł: Głodne słońce. Dymiące zwierciadło
Autor: Wojciech Zembaty
Wydawca: Powergraph
Data premiery: 14 września 2016 r.

Kilka lat temu czytałam debiutancką powieść Zembatego, która przypadła mi do gustu, mimo niedociągnięć. Tym razem autor trafił do najlepszego wydawnictwa na fantastycznym rynku, mam nadzieję, że coś dobrego wyniknęło z tej współpracy.
Obsydianowe miecze, zapach czekolady przyprawionej chilli i ofiary krwi składane na schodach piramid. Czytelnik znajdzie tu również tajemniczy narkotyk zmieniający rzeczywistość, okrutne kampanie wojenne i potworne istoty chroniące się w podziemiach przed światłem. O Aztekach mało kto już pamięta, za to wciąż przerażenie budzi wzmianka o Klątwie, która kilkaset lat temu powstrzymała inwazję Białoskórych, bo w „Głodnym Słońcu” tory historii potoczyły się inaczej.„Głodne Słońce” Wojciecha Zembatego to jedno z najoryginalniejszych przygodowych fantasy od lat, a odmalowana z wielką dbałością o szczegóły Ameryka Południowa nigdy nie była tak fascynująca, kolorowa i groźna.
Tytuł: Młot i krzyż
Autor: Robert Ferguson
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data premiery: 14 września 2016 r.

Wikingowie. Dawno już nie czytałam nic godnego uwagi o historii mojego uwielbianego plemienia. Zdaje mi się, że to będzie dobra książka na powrót do tego świata.
Nowa historia wikingówOd krwawego ataku na klasztor Lindisfarne w 793 roku do zasiedlenia Grenlandii i odkrycia Ameryki Północnej wikingowie zdominowali Europę na ponad 300 lat. Co leżało u źródeł tej erupcji przemocy i co ostatecznie położyło jej kres?Historia autorstwa Roberta Fergusona rzuca nowe światło na różnorodne aspekty kultury wikingów: ich religię, architekturę, sztukę budowania okrętów, a także literaturę sławiącą dokonania królów i wodzów o tajemniczo brzmiących przydomkach, takich jak Harald Sinozęby czy Ivar bez Kości. To najbardziej klarowny i fascynujący obraz świata wikingów, jaki do tej pory stworzono.
Tytuł: Puste niebo
Autor: Radek Rak
Wydawca: Powergraph
Data premiery: 16 września 2016 r.

Nabrałam smaka na powieść po pozytywnych opiniach znajomych, najpierw jednak chcę przeczytać Kocham Cię, Lilith, która już do mnie jedzie.
Okrutna i mroczna, czasem wesoła, a czasem smutna powieść o wschodniej Polsce czasów Brunona Schulza, sterowców, rabinów i rewolucji.„Puste niebo” prowadzi czytelnika przez podziemia, zakamarki i zaułki starego Lublina, wysmakowanym, pełnym leśmianizmów językiem opowiada przesyconą erotyzmem historię o ludziach, mieście i świecie, których już nie ma.
Tytuł: Ścieżka bogów
Autor: Snorri Kristjansson
Wydawca: Rebis
Data premiery: 27 września 2016 r.

Znowu wikingowie, tym razem w fantasy i w cyklu (mam nadzieję, że niedługiego). Swoją drogą, czas chyba zapoznać się z cyklem Bernarda Cornwella...
Nominacja do nagrody Davida Gemmella za najlepszą powieść fantasyRok 996. W Trondheim król Olaf, fanatyczny orędownik Białego Chrystusa, z trudem utrzymuje pokój wśród podstępnych lokalnych wodzów. Mimo chwil zwątpienia nie przestaje planować dalszych krwawych podbojów. Ulfar i Audun wspólnie odkryli nowy cel – walczyć o to, żeby Północ pozostała w rękach czcicieli nordyckich bóstw. Dołączają do wojowników ze Stenviku pod wodzą Sigurda, a potem do oddziałów Jolawera Scota. Stopniowo jednak zaczynają pojmować, że największym zagrożeniem dla ich świata wcale nie są zwolennicy Białego Chrystusa. Na wietrznej i mroźnej Północy bowiem rośnie w siłę coś prastarego, złowrogiego i bardzo, bardzo rozgniewanego…
Tytuł: Hatszepsut
Autor: Kara Cooney
Wydawca: W.A.B.
Data premiery: 28 września 2016 r.

Kolejna pozycja historyczna na liście. Tutaj słowo kluczowe to starożytny Egipt. 
Fascynujący portret silnej władczyni i pierwszej feministki starożytnościNapisana z niespotykaną erudycją opowieść o wielkim Egipcie czasów XVIII dynastii i na półmitycznej egipskiej królowej, która w sprytny sposób doszła do władzy. Hatszepsut, córka uzurpującego sobie prawo do tronu generała, miała tylko jedno zadanie: przedłużenie rodu przez spłodzenie męskich potomków legitymujących władzę jej ojca. Wobec fiaska tych planów młoda księżniczka tak zręcznie pokierowała swym ojcem i bratem, że w efekcie to ona zasiadła na tronie Egiptu. Dumna i inteligentna Hatszepsut została regentką będącego jeszcze niemowlęciem Totmesa III. Biografia królowej zawiera również mnóstwo interesujących faktów o egipskim społeczeństwie i zwyczajach, podpartych źródłami archeologicznymi i historycznymi. Wraz z autorką wnikamy głębiej za kulisy kazirodczych małżeństw oraz specyficznej egipskiej obyczajowości i religijności (manifestującej się nie tylko przez ofiary i modły, ale i akty seksualne). Wciągająca podróż w czasie i przestrzeni do egzotycznego starożytnego świata pełna jest jednak zaskakujących analogii ze współczesnością.
Tytuł: Ślady
Autor: Jakub Małecki
Wydawca: Sine Qua Non
Data premiery: 28 września 2016 r.

Najnowsza powieść Kuby Małeckiego to najbardziej oczekiwana przeze mnie premiera tego miesiąca. 

Tytuł: Czterdzieści i cztery
Autor: Krzysztof Piskorski
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 29 września 2016 r.

Zapisuję ku pamięci, zapowiada się intrygująco i w jednej z moich ulubionych epok historycznych.
Nowa, długo oczekiwana powieść Krzysztofa Piskorskiego, laureata Nagrody im. Janusza A. Zajdla oraz dwóch Złotych Wyróżnień Nagrody Literackie im. Jerzego Żuławskiego. Autor „Cieniorytu”, nazwanego przez Jacka Dukaja „światotwórstwem najwyższej klasy”, rozwija tym razem wizję świata, w którym niezwykła technologia miesza się ze słowiańską magią oraz epoką narodowych powstań i Wielkiej Emigracji.Jest rok 1844. Do odciętej blokadą Anglii przybywa Eliza Żmijewska – poetka i ostatnia kapłanka zapomnianego, słowiańskiego bóstwa. Eliza ma odnaleźć przemysłowca Konrada Załuskiego, którego rodacy winią za upadek powstania na Litwie. Zamierza wykonać na nim wyrok wydany przez Radę Emigracyjną oraz Juliusza Słowackiego. Tylko czy Załuski naprawdę jest winny? A może padł ofiarą rozgrywki dwóch wieszczów?W świecie, gdzie energia próżni odmieniła historię, nie ma prostych odpowiedzi. Etherowe bramy połączyły Europę z równoległymi światami, a wojny i powstania potoczyły się nowym torem. Towiańczycy, rewolucjoniści, luddyści, szaleni prorocy i poeci snują piętrowe intrygi. Armie, tajne policje oraz floty powietrznych okrętów czekają na znak. Z pozaświatowych kolonii Francji, Anglii oraz Rosji nadciągają egzotyczne stworzenia i obce siły. Coś lęgnie się w ciemnych zaułkach miast…Polacy widzą we wszystkim szansę, by wywrócić układ wrogich im mocarstw. Żmijewska odkrywa jednak, że na szali leży coś więcej niż tylko los jej kraju…

czwartek, 16 czerwca 2016

Powieści - tak, opowiadania - niespecjalnie - "Gra na wielu bębenkach", Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie 2010 r.

Niedawno w swoim księgozbiorze odkryłam tom opowiadań Olgi Tokarczuk. Gra na wielu bębenkach wydała mi się idealnym odpoczynkiem od dłuższej formy, ponadto dawno już nie czytałam Tokarczuk, od czasów lektury Prowadź swój pług przez kości umarłych. Postanowiłam więc przypomnieć sobie styl autorki, tym bardziej, że Księgi Jakubowe czekają. Sądziłam, że będzie to dobry pomysł na wprawienie się przed dłuuuugą formą najnowszej powieści Tokarczuk. Nie był.

czwartek, 26 maja 2016

Czarna groza w deszczu - "Święty Wrocław", Łukasz Orbitowski, Wydawnictwo Literackie 2009 r.

Kiedyś czytałam Horror show Orbitowskiego, niewiele już z tej książki pamiętam, poza wrażeniem rozczarowania i znudzenia. Chyba dlatego tak długo nie mogłam się przekonać do przeczytania jakiejś kolejnej jego powieści. Święty Wrocław czekał jednak cierpliwie sześć lat. W tym czasie oczywiście podejmowałam próby, ale ponury klimat powieści odstręczał mnie po kilku stronach. Aż kilka tygodni temu, w pochmurny czwartkowy poranek sięgnęłam po książkę i stało się - przeczytałam w kilka dni. I chociaż nie była to najprzyjemniejsza lektura, to na pewno było to ciekawe doświadczenie takiej formy literatury grozy.

środa, 22 kwietnia 2015

Pustosłowie - "Clariel", Garth Nix, tłumaczenie: Agnieszka Kuc, Wydawnictwo Literackie 2015 r.

Clariel jest zapowiadana jako prequel serii Stare Królestwo. Ponieważ jednak wszystkie istotne wątki zostały zamknięte w Abhorsenie, sądziłam, że autor sięgnie do początków stworzenia swojego świata, może opisze genezę powstania Muru, wyjaśni podział na magiczność i niemagiczność. Clariel okazała się jednak mało prequelowa. Tytułowa bohaterka pojawia się w poprzednich (następnych?) książkach, jednak jest w nich postacią marginalną, nie ma większego znaczenia dla fabuły, jej postać w żadnym stopniu mnie też nie zaintrygowała na tyle, żebym chciała bliżej ją poznać. Miałam wrażenie, że autor na siłę połączył wątki z historii życia Clariel z wydarzeniami i bohaterami właściwego cyklu.

Clariel w niewielkim stopniu przypomina klimat Starego Królestwa. Już od samego początku styl wydaje się prostszy, narrator tłumaczy oczywiste elementy fabuły, zupełnie jakby książka była kierowana do dzieci, a nie do młodzieży. Wiele dialogów zawiera zwroty takie jak „jakieś”, „i tak dalej”, co niesamowicie mnie irytowało, obniżało bowiem poziom inteligencji bohaterów, którzy i tak nią nie błyskali. Także opisy nie mają specjalnej siły rażenia, co więcej co najmniej połowa z nich jest całkowicie zbędna, nie wnosi wiele do historii. Nie pomogło tutaj również polskie tłumaczenie, miejscami widać, że zbyt dosłowne. Sama historia też nie porywa i tak naprawdę jakakolwiek akcja rozwija się dopiero w połowie książki. Niestety rozwijając akcję, autor zapomniał trochę o logice. Wiele wydarzeń dzieje się „bo tak”, główne wątki zdają się być ze sobą naprawdę grubymi nićmi pozszywane, zwroty akcji są dramatyczne i zaskakujące, ale zaskakują tą nielogicznością właśnie.

Rozczarowuje korzystanie z tych samych zgranych motywów w opisie bohaterów, zwłaszcza w osobie głównej bohaterki. Niekochana, nierozumiana Clariel nie pragnie niczego więcej, jak powrócić do Wielkiego Lasu i żyć w spokoju, otoczona tylko naturą. Jednak jej ciągłe umartwianie się i okazywanie niezadowolenia, kręcenie nosem na wszystko, co ją spotyka, a przy tym kompletna nieumiejętność podejmowania działania, sprawiły, że nie polubiłam tej bohaterki. Szkoda, bo Clariel, podobnie jak Sabriel i Lirael, miała potencjał okazać się ciekawą, inteligentną młodą kobietą-wzorem dla dzisiejszych czytelniczek. Mamy tutaj jeszcze nieporadnego życiowo ojca, wiecznie nieobecną, chłodną, zapracowaną matkę, gamoniowatego, zakochanego w Clariel kuzyna (!), przystojnego, zepsutego paniczyka, wyrachowanego, żądnego władzy wielmożę, zagadkowego, białego kota, króla-wariata, niebezpieczne istoty Wolnej Magii, mądrego czarodzieja… Żadne z nich w najmniejszym stopniu nie budzi większych emocji, to tylko kukiełki wymieniane przez autora w potrzebnych mu scenach. Co gorsza, wiele z tych postaci miało potencjał na bycie interesującymi przy naprawdę niewielkim wysiłku.

Tym razem głównym wątkiem jest Wolna Magia, sposób jej działania i korzystania z niej. Czytelnik ma również okazję poznać bardziej obyczaje królestwa, zasady panujące wśród podzielonej społeczności, co jest ciekawym dodatkiem. Podoba mi się, że w każdej książce Nix rozwija inne elementy konstrukcji swojego świata. Niestety w Clariel nie znajdziemy za dużo informacji o Wolnej Magii, zaledwie kilka elementów. Co prawda można z nich sobie złożyć układankę bez większych problemów, jednak to właśnie bogactwo szczegółów było najmocniejszą stroną serii. Mocną stronę Nixa jest również działanie w obrębie elementów magicznych swojego świata, bez czerpania z już istniejących. W Clariel jednak autor postanowił wmieszać nordyckie mity w Wolną Magię, co według mnie częściowo odebrało cały klimat, a z pewnością moje uznanie dla pisarza znacznie się obniżyło.

Krótko mówiąc, Clariel rozczarowuje. Bardzo słabe dialogi, średnie opisy, nieciekawy pomysł na historię, bohaterowie bez żadnej psychologicznej głębi. Gdybym sięgnęła po tę książkę jako pierwszą z cyklu, nie tknęłabym pozostałych. To dla mnie kolejny przykład, że nie powinno się wracać do świata, którego się dawno nie odwiedzało.

Recenzja ukazała się na portalu Katedra.
Książkę też zaliczam do Wyzwania Książkowego 2015 z kategoriami:

  • została wydana w 2015 roku
  • ma tylko jedno słowo w tytule
  • w tytule jest imię
  • autorem jest mężczyzna
  • przeczytana w jeden weekend
  • akcja nie dzieje się w Europie

czwartek, 2 kwietnia 2015

"Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?" - "Lirael", "Abhorsen", Garth Nix, tłumaczenie: Rafał Śmietana (Lirael), Agnieszka Kuc (Abhorsen), Wydawnictwo Literackie 2014 r.

Lirael i Abhorsen to dla mnie jedna powieść podzielona na dwie części, trzeci tom Starego Królestwa nie wnosi niczego nowego w opowieść, jest bezpośrednią kontynuacją wątków z Lirael, dlatego też niniejsza recenzja będzie łączoną.

O ile w Sabriel najbardziej podobał mi się wątek nekromancji, o tyle w Lirael Abhorsenie moje największe uznanie zdobyło rozwinięcie motywu Magii Kodeksu, przedstawionej jako znaków zebranych w tajemniczym Kodeksie, które oplatają przedmioty, osoby i w ten sposób objawiają swoją moc. Może nie jest to oryginalna wizja, ale obrazowy sposób, w jaki Nix opisuje posługiwanie się Magią Kodeksu, przyćmiewa według mnie wiele innych. Ponownie daje się dostrzec logikę i dobrą konstrukcję tego tworu, nie jest on jedynie rekwizytem. Niestety wciąż tajemniczym pozostaje sam Kodeks i sposób, w jaki bohaterowie poznają fundamenty tej wiedzy. W mojej głowie powstało mnóstwo pytań. Czym jest sam Kodeks? W jaki sposób funkcjonuje? Kto się staje Magiem Kodeksu? W jaki sposób ludzie otrzymują Znaki Kodeksu? W jaki sposób adepci uczą się podstaw i kolejnych znaków? I wiele innych, na które ani w Lirael, ani w Abhorsenie nie znalazłam odpowiedzi, ale wciąż mam nadzieję, że je uzyskam.

Obie powieści mają już więcej wątków i skupiają się na większej ilości bohaterów – oprócz Sabriel, Touchstone’a, Moggeta pojawia się Sameth, Ellimere, Lirael, Podłe Psisko (autor ma dziwną tendencję do wybiórczego i zupełnie niezrozumiałego nadawania bezsensownych imion), sytuacja polityczna w Starym Królestwie i Ancelstierre, walka nekromanty Hedge’a z obrońcami Starego Królestwa, dochodzi też motyw widzenia przyszłości i przeszłości. Ponownie daje o sobie znać dbałość o szczegóły w prowadzeniu postaci, aczkolwiek nie wszystkich. Najlepiej i najbardziej wiarygodnie są oczywiście oddani główni bohaterowie – Sameth i Lirael. Sameth jest synem Sabriel i Touchstone’a i podobnie jak matka uczył się w Ancelstierre, miał jednak większą styczność ze Starym Królestwem. Ze względu na okoliczności musi wcześniej zakończyć edukację i wrócić do domu, gdzie ma się przygotowywać do roli Abhorsena i zachowywać się jak na księcia przystało. Chłopiec nie jest zachwycony swoimi obowiązkami, jego pasją jest bowiem nauka Magii Kodeksu i używanie jej w celu tworzenia magicznych przedmiotów. Niksowi udało się wiarygodnie pokazać przemianę Sama z zagubionego dzieciaka, niedojrzałego i nieprzygotowanego do wydarzeń, niepewnego siebie, bojącego się wyznać obawy rodzicom, w młodego mężczyznę, wciąż pełnego wątpliwości, ale potrafiącego stanąć na wysokości stawianych przed nim zadań. Równie dobrze autor nakreślił osobę Lirael, która z niepozornej, nieco irytującej melodramatycznością i pragnieniem przynależności do rodu Clayrów dzikuski wyrasta na zdecydowaną, dojrzałą kobietę, stającą się liderem. Tych dwoje bohaterów wydaje się momentami podobnych do siebie, ale są to pozorne podobieństwa, targają nimi co prawda te same emocje, jednak z innych względów. Zaskakująco dobrze się uzupełniają jako towarzysze podróży.

Sabriel i Touchstone pozostają niestety właściwie niezmienni, chociaż są starsi, mają dzieci (Sameth i Ellimere) i mają nowe zadania, o których czytelnik jest informowany bardzo, bardzo pobieżnie. W rolach rodziców nie sprawdzają się w ogóle, co jest dla mnie nie lada zaskoczeniem i rozczarowaniem. Rodzina królewska jest pokazana jak nie rodzina, a grupa towarzyszy. Matka i ojciec w żaden sposób nie stanowią oparcia dla swoich dzieci i nie jest usprawiedliwieniem, że rodzeństwo jest dorosłe i samodzielne, Sabriel i Touchstone prawdziwą czułość okazują tylko sobie. Nie twierdzę, że powinien być to obraz sielski, żadna rodzina nie jest idealna. Jednak postępowanie rodziców Sametha jest całkowitym odwróceniem tego, co Nix przedstawił w poprzedniej części. Ojciec witający syna uściskiem ręki po wielomiesięcznej rozłące, matka wysyłająca tylko jeden list do Sametha, który wyraźnie potrzebuje jej wsparcia, z czego ona zdaje sobie sprawę, ale tłumaczy się obowiązkami Abhorsena, jest zaprzeczeniem wartości, jakie przekazał jej ojciec, i niekonsekwencją autora.

Ellimere, siostra Sametha, stoi na czele monarchii podczas nieobecność rodziców, jest niestrudzona, zadaniowa, skupiona na swoich obowiązkach wydaje się raczej terminatorem niż człowiekiem i nie budzi sympatii. Także Mogget, który tym razem towarzyszy Samethowi, pozostaje sobą i chociaż autor przekazuje trochę więcej informacji, nie umniejsza to jego tajemniczości, wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej pobudza ciekawość. Takiej ciekawości nie powodowało we mnie Podłe Psisko, stworzenie Wolnej Magii i Magii Kodeksu przywołane magią Lirael. Przyjaciel dziewczyny i jej wierny towarzysz także owiany jest pewną dozą tajemniczości, jednak jego usposobienie nie budzi wątpliwości co do motywów nim powodujących. Podobnie jak Mogget, Podłe Psisko wprowadza sytuacje humorystyczne do powieści, ale też ducha przygody, to ono bowiem popycha Lirael do odkrywania zakamarków Biblioteki Clayrów, w której dziewczyna pracuje. W Abhorsenie wreszcie dowiadujemy się, kim są oba stworzenia, szkoda tylko, że tak mało się o nich dowiadujemy w ogóle.

Zgodnie z konwencją serii opozycjonistą Starego Królestwa jest nekromanta, Hedge, który wskrzesza zmarłych na potęgę w jakimś nieznanym bohaterom i czytelnikowi celu. O Hedge’u wiadomo jedynie, że jest bardzo potężny, niebezpieczny i uzbrojony, do pomocy ma nie tylko zmarłych i sieje zamęt nie tylko w Starym Królestwie, lecz także w Ancelstierre. Nie jest znany jego cel ani motywacja. Hedge, tak jak Kerrigor, jest postacią jednowymiarową, złą do szpiku kości, podobnie jak jego pan. Ta jednowymiarowość jednak mnie nie raziła, nie oczekiwałam tutaj czegoś więcej, niż otrzymałam w pierwszym tomie.

W Abhorsenie na bliższy plan wysuwa się jeszcze jedna postać – Nicholas Sayre, przyjaciel Sametha ze szkoły, którego czytelnik poznaje już w Lirael. Zaczarowany przez Hedge’a jest nosicielem potężnego pana nekromanty. Autor poświęca temu wątkowi znacznie więcej miejsca i opisuje losy młodego człowieka w bardzo poruszający sposób. Bogu ducha winny chłopiec staje się ofiarą prowadzoną na rzeź i obserwowanie tego sprawiało mi samej sporą trudność. Doskonale się wczuwałam w bezsilność Sametha i Lirael. Zmagania duchowe młodzieńca, który powoli zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje, jego determinacja w celu zachowania resztek siebie, to wszystko autor oddał bardzo wiarygodnie. W trakcie lektury kibicuje się już nie tylko dwójce głównych protagonistów.

Brakuje mi świata w tym świecie. W Sabriel, mniejszej w swej objętości i będącej pierwszym tomem, autor miał jak najbardziej prawo do dawkowania informacji. Jednak po drugim i trzecim tomie spodziewałam się więcej. W Lirael wyobcowanie głównej bohaterki jest dla mnie jego wymówką, aby tylko zarysować społeczność Clayrów, podobnie jak samotność Sametha, dzięki której Nix właściwie nie musiał opisywać życia na dworze królewskim. W obu przypadkach są co prawda wspomniane rytuały i zwyczaje, jednak nie syci to apetytu na obraz świata, całkowicie brakuje tutaj jakiegokolwiek społecznego tła, które w Sabriel było jednak obecne. Ani Lirael, ani tym bardziej Abhorsen nie dają odpowiedzi na coraz bardziej nurtujące pytania. Czym jest Mur i po co został stworzony? Czy dopiero po jego zbudowaniu powstały dwie krainy i nastąpił rozdział na świat magiczny i niemagiczny? Skąd wywodzą się strażnicy Muru – ze Starego Królestwa czy z Ancelstierre? Dlaczego wiedza o istnieniu magii jest wybiórcza wśród mieszkańców Ancelstierre, skoro każdy wie o istnieniu Muru? Po co patrolować tamtejsze okolice, jeśli panuje przekonanie, że po drugiej stronie są ziemie niczyje i można wysyłać tam ludzi? Niewiele wiadomo też o Ancelstierre jako takim poza tym, że w tej krainie zamiast magii jest postęp technologiczny. Nielogicznym i tak naprawdę zbędnym jest dla mnie także wątek polityczny. Wiadomo, że jest jakaś władza, która nie chce współpracować z monarchią Starego Królestwa, ale nie do końca wiadomo dlaczego. Wiadomo, że Hedge szarpie za jakieś polityczne sznurki, nie wiadomo jednak za jakie. Skoro już knuje intrygi, co stoi na przeszkodzie, aby czytelnik, nawet ten młodszy, poznał ich szczegóły? Autor równie dobrze mógł pozostawić go w kompletnej niewiedzy na temat środków podejmowanych do osiągnięcia celu przez nekromantę. Kosztem kilku niewiele wnoszących epizodów z życia Sametha czy Lirael Nix mógł rozwinąć chociaż powyższe wątki, dzięki czemu opowieść byłaby pełniejsza, nie dawała wrażenia marnowanego potencjału. Mimo wszystko braki te rekompensowane są przez wysoki poziom prowadzenia bohaterów, a także samej fabuły w jej prostym zarysie. Autor zaskakuje dbałością o szczegóły w opisywaniu emocji postaci, wydarzeń. Trzeba także Niksowi zaliczyć na plus, że nie szczędzi elementów nieprzyjemnych, realistycznie opisuje bitwy, cierpienia oraz próby, jakim poddawani są młodzi bohaterowie. W „Abhorsenie” akcja nabrała rozpędu, Lirael z Samem muszą przejść naprawdę wiele, są zmęczeni, niewyspani, ale zdeterminowani i odważni. Oboje w pełni już akceptują to, kim się stali, wspierają się wzajemnie i stanowią wzór dla pozostałych.

Obie powieści rozwijają nieco świat Starego Królestwa, z naciskiem na motywy Magii Kodeksu, nekromancji, dodają też kolejne, ciekawe elementy (świat Clayrów, motyw widzenia przyszłości oraz przeszłości). Lirael i Abhorsen to książki o wiele bardziej przygodowe i zróżnicowane niż pierwsza część. W tych powieściach sensu nabiera cytat, będącym swoistym mottem całej serii – Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego? Pojawia się on już w Sabriel, ale to w pozostałych częściach uwydatnia się najsilniej, ponieważ ich esencją jest poszukiwanie drogi i swego przeznaczenia przez dwójkę głównych bohaterów. Przyznam, że zaraz po przeczytaniu ostatniego tomu czułam się rozczarowana, że nie otrzymałam odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Główny wątek oczywiście został doprowadzony do końca, dowiedziałam się również, kim jest Mogget i Podłe Psisko, ale to mnie nie satysfakcjonowało. Doszłam jednak do wniosku, że autor doskonale wiedział, co robi i z punktu marketingowego było to świetne posunięcie. Zresztą, właściwie mogę przecież sama sobie wyobrazić własne rozwiązania dla zagadek świata Starego Królestwa i Ancelstierre, a to całkiem spora frajda. Mimo to nadal jestem ciekawa, co o swoim świecie może mieć do powiedzenia autor i z niecierpliwością czekam na Clariel, która ma być prequelem cyklu.

Recenzja ukazała się na portalu Katedra.