środa, 2 lipca 2014

W lipcu nic nowego...

Nagle się zorientowałam, że jest lipiec i czas na zapowiedzi. Zabrałam się zatem za przegląd zapowiadanych premier książkowych i filmowych i... nic nie znalazłam, bo nie ma nic z konkretnymi terminami. Kinowo jeden film mnie zainteresował - Frank z Michaelem Fassbenderem, Maggie Gyllenhaal i Domhnallem Gleesonem. Film będzie miał premierę 11 lipca. Do kina na pewno się wybiorę, wystarczy mi nazwisko Fassbender, a i trailer intryguje. Ktoś z Was pójdzie?

Krótki opis dystrybutora:
Film jest komedią opowiadającą o losach młodego, ambitnego muzyka Jona (Domhnall Gleeson). Chłopak dołącza do ekscentrycznej grupy popowej, której liderem jest enigmatyczny Frank (Michael Fassbender). Sytuacja ta zdaje się jednak przerastać głównego bohatera.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

O piekle III

Nie trzeba wcale diabła, by stworzyć sobie piekło na ziemi.
Anna Kańtoch, Diabeł na wieży [w:] Diabeł na wieży, 2005 r.

niedziela, 1 czerwca 2014

Nowości w czerwcu

KSIĄŻKI
Tytuł: Poeta i mit
Autor: Wiesław Juszczak
Wydawnictwo: Czarne
Data premiery: 9 czerwca 2014 r.

Słowo klucz - mit - i wiem, że muszę mieć tę książkę.
„Poeta i mit”, najnowsza książka profesora Wiesława Juszczaka, jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich humanistów, to przepiękna opowieść o poszukiwaniu najgłębszego sensu i prapoczątków mitycznej rzeczywistości. W poszukiwaniu pierwotnego znaczenia mitu, „pierwotnej wizji mitycznej” sprzed czasów „refleksyjnej samoświadomości” i sprzed czasów, gdy mit zaczął oznaczać narracje mityczne, opowieści przekazywane przez przodków potomnym, innymi słowy, mitu z czasów poprzedzających narodziny mitologii, autor sięga do samego serca mitycznej rzeczywistości, które według niego „odsłania się szczególnie w planie poetyckim każdej epoki”. Przywołując „Elegie Duinejskie” Rilkego i poezję Hölderlina, pisma Tomasza Mertona i Heideggera, wiersze Blake’a i T.S. Eliota, a także inne świadectwa literackie, jak np. książki Faulknera i filmowe (filmy Herzoga czy Pasoliniego) i sięgając aż do dostępnych nam świadectw rzeczywistości pierwotnej, paleolitycznej, pokazuje, w jaki sposób za pomocą obrazów i słów możemy dotknąć istoty rzeczy.
Tytuł: Ona
Autor: Henry R. Haggard
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 16 czerwca 2014 r.

Bardzo dużo słyszałam o tej powieści, nigdy jakoś nie złożyło się, żebym ją wypożyczyła, bo kupić nie było możliwości. Aż do teraz.
„Ona” to opowieść o wykładającym w Cambridge profesorze Hollym i jego podopiecznym Leo Vinceyu i ich podróży do zagubionego gdzieś w afrykańskim interiorze królestwa. Impulsem do wyprawy staje się tajemnicza paczka zostawiona Leo przez ojca z poleceniem, aby otworzono ją dopiero w jego dwudzieste piąte urodziny. W pakunku bohaterowie znajdują resztki starych glinianych skorup oraz dokumenty, które sugerują, iż z rodem Vinceyów wiąże się jakaś pradawna tajemnica. Profesor Holly i Leo po licznych tarapatach docierają do królestwa we wschodniej Afryce, gdzie prymitywnymi krajowcami włada biała królowa Ayesha, która panuje jako wszechwładna Ona, a którą z młodym Leo łączą jakieś zagadkowe więzy…
Wydana w roku 1887 powieść „Ona” H. Ridera Haggarda, która natychmiast stała się bestsellerem, wiktoriańska podróżnicza powieść grozy, to jedna z najsilniej oddziałujących powieści we współczesnej literaturze. O tym, jak wielki wpływ miała na ich twórczość, zwierzali się tacy autorzy jak Rudyard Kipling, Henry Miller, Graham Greene, J.R.R. Tolkien czy Margaret Atwood. Ze względu na swe bogactwo znaczeniowe powieść cieszyła się wielkim zainteresowaniem psychoanalityków – odwołania do niej znalazły się w koncepcjach Sigmunda Freuda i Carla Junga, dla którego Ona była uosobieniem archetypu Animy. Z kolei wątki fantastyczne stały się inspiracją dla wielu opowieści o zaginionych cywilizacjach – m.in. Edgara Rice Burroughsa i Arthura Conan Doyle’a, czy wymyślania mitów o nieistniejących krainach w rodzaju Shangri-La, ale również wywarły wielki wpływ na klasyczne opowieści fantastyki mistycznej: „Władcę Pierścieni” Tolkiena i „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa.
Tytuł: Aposiopesis
Autor: Andrzej Sawicki
Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 24 czerwca 2014 r.

XIX wiek, Warszawa, kryminał. No jak miałam nie zwrócić na to uwagi? Nie czytałam wcześniejszych powieści Sawickiego. Warto?
Akcja toczy się w 1871 r. w Warszawie, którą zamieszkują junkierka Henrietta von Kirchheim, szalony inżynier Danił Downar oraz postacie historyczne (jak choćby feldmarszałek Berg). Henrietta, w której Danił się podkochuje, w czasie przedstawienia w operze jest światkiem nagłej i tajemniczej śmierci wysokiego austriackiego urzędnika. Konflikt dyplomatyczny wisi na włosku. Śledztwo toczy się na najwyższym szczeblu. Bohaterowie tej dowcipnej i napisanej z werwą powieść są obdarzeni nadzwyczajnymi cechami, a znakomicie oddane realia historyczne stanowią tło dla rozgrywek wykraczających poza ramy zwykłej rzeczywistości.
FILM

Tytuł: How to Train Your Dragon 2
Scenariusz: Dean DeBlois
Reżyseria: Dean DeBlois
Data premiery: 20 czerwca 2014 r.

Jest to jeden z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów tego roku. Pierwsza część podobała mi się bardzo, bardzo. Mam nadzieję, że będzie możliwość obejrzenia animacji w wersji oryginalnej, bo polski dubbing zupełnie mi nie odpowiada.
Pięć lat po zjednoczeniu rasy smoków oraz ludzi Czkawka i Szczerbatek stają do obrony wyspy Berk przed niebezpiecznymi dzikimi bestiami, a także tajemniczym Smoczym Jeźdźcem.
Tytuł: Transformers: Age of Extinction
Scenariusz: Ehren Kruger
Reżyseria: Michael Bay
Data premiery: 27 czerwca 2014 r.

No, ciekawa jestem, czy uda się przywrócić dobre imię tej serii po fatalnych dwóch ostatnich częściach. Główną rolę gra Mark Wahlberg, co jest pewnym zagrożeniem.
Mechanik i jego córka dokonują odkrycia, które sprowadza do nich Autoboty i Decepticony.

czwartek, 29 maja 2014

Powstanie Warszawskie

Kiedy się dowiedziałam, że do kin wejdzie Powstanie Warszawskie, film będący zbeletryzowanym montażem archiwalnych filmów z sierpnia 1944 roku, wiedziałam, że muszę to obejrzeć. Zastanawiałam się, czy twórcom uda się stworzyć spójną historię, jak będzie wyglądał ten niezwykle oryginalny film. Zastanawiałam się też, w jaki sposób do niego podejdę – wiedziałam, że nie będę w stanie oceniać go jak każdej innej produkcji, przecież tutaj nie chodzi o akcję, głębię i wiarygodność psychologiczną bohaterów. Stwierdziłam więc, że pójdę do kina z taką właśnie ciekawością, bez oczekiwań. I wyszłam kompletnie oszołomiona.

Nie da się ukryć, że Powstanie Warszawskie to rzecz zupełnie wyjątkowa. Ekipa Muzeum Powstania Warszawskiego, dźwiękowcy, montażyści, nawet specjaliści od koloryzacji wykonali solidną pracę, dzięki której udało się przenieść widzów w wojenną rzeczywistość. Chociaż filmy kręcone były przez działaczy propagandy AK, to jednak w produkcji nie czuć pompy ani nacisku na patriotyzm. Nie znajdziecie tutaj pytań - czy było warto, czy był sens, tym bardziej nie znajdziecie na te pytania odpowiedzi - jesteście świadkami faktów, zdarzeń z przeszłości; oceny, pytania i odpowiedzi oraz wnioski będą tylko Wasze.

Powstanie Warszawskie pokazuje tę codzienność powstańców i cywili, której nie widać w żadnym innym filmie fabularnym – jak przygotowywali się do walk, jak przemykali się zbombardowanymi ulicami, gdzie i co jedli, jak się ubierali, z czego się śmiali, jak chowali bliskich, jak się kochali. Chociaż większość ujęć to nie wojenna zawierucha, okropieństwo walk czuć w każdym momencie. Mnie uderzyły te właśnie zwyczajne sytuacje, zrobiło mi się wstyd, że tyle narzekam, że ciągle wydaję pieniądze na niepotrzebne rzeczy, że marnuję swoje życie... Jak traktuję swoje dziedzictwo, swój kraj? Ten film jak żaden inny każe się cieszyć teraźniejszością i walczyć o lepsze jutro - banalnie, najlepiej zacząć od siebie.

Pięknie zmontowane projekcje podobały mi się nawet w kolorze, chociaż pokazano też oryginalne, czarno-białe ujęcia. Do filmu przygotowano również dobry scenariusz, dubbing wcale nie przeszkadzał, czego obawiałam się najbardziej, momentami było naprawdę zabawnie. Jedyne, co mnie irytowało, to Agnieszka Kunikowska w roli Joanny – jej płaczliwy, piskliwy głos zagłuszał mi niepokój postaci o męża.  Michał Żurawski i Maciej Nawrocki jako bracia Karol i Witek byli świetni. Dopełnieniem obrazu jest wspaniała, idealnie wkomponowana muzyka, za którą odpowiada Bartosz Chojdecki.

Powstanie Warszawskie to nie jest film, to 90-minutowy kawałek naszej historii, którą każdy powinien zobaczyć. Najlepiej jeszcze w kinie i to z bliższych rzędów, gdyż obraz nie jest pokazywany na całej rozpiętości ekranu.

O wiele ciekawiej o produkcji napisał Patryk Karwowski, zachęcam do przeczytania jego wrażeń.

środa, 28 maja 2014

O książkach II

A każda książka, jak każdy człowiek, jest czymś wyjątkowym, jest jedyną historią i całym oddzielnym światem.
Arturo Perez-Reverte, Królowa Południa, MUZA 2009 r.

środa, 7 maja 2014

sobota, 3 maja 2014

Majowy sezon książkowo-filmowy

KSIĄŻKA

Tytuł: Krótki, szczęśliwy żywot brązowego Oxforda 
Autor: Philip K. Dick
Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 13 maja 2014 r.
Pierwsza część opowiadań zebranych Dicka zawiera utwory, które powstały w latach 1951-1952. Niepowtarzalny dowcip i dużo lżejsza od późniejszych utworów konwencja sprawia, że czyta się je z prawdziwą przyjemnością choć w niektórych pobrzmiewa już echo zimnej wojny i globalnego zagrożenia komunizmem. Mimo ogromnej różnorodności opowiadań, każde z nich nosi znamię mistrzostwa Dicka.
Tytuł: Jak być leniwym
Autor: Tom Hodgkinson
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 14 maja 2014 r.

Ciekawa jestem bardzo tej i kolejnej książki Hodgkinsona nie tylko ze względu na temat, ale przede wszystkim zastanawiam się, jak autor podszedł zarówno do kwestii leniuchowania, jak i do wolności. I ile z lenia i wolnego człowieka mam już w sobie...
„Jak być leniwym” – czyli 24 godziny z Tomem Hodgkinsonem i całą plejadą najwybitniejszych umysłów wszechczasów, takich jak Oscar Wilde, Mark Twain, Samuel Johnson, Robert L. Stevenson i Jerome K. Jerome (Och, jak słodko jest obrócić się i znowu zasnąć „na pięć minutek”). Wszyscy zgodnym chórem zachwalają jedynie słuszny model ludzkiej egzystencji, a mianowicie: powolny, leniwy i próżniaczy.Mogłoby się wydawać, że co jak co, ale akurat jak być leniwym, wiemy doskonale. Niektórzy z nas pewnie nawet myślą, że są wręcz specjalistami od nicnierobienia. Jeśli jednak spróbujemy przejść do praktyki, napotkamy zaskakująco dużo nieprzewidzianych trudności. Pierwszą z nich jest wolne od poczucia winy pozostawanie rano w łóżku. Hodgkinson wielokrotnie podkreśla wagę tego pozornie niewinnego zachowania. Poznamy także dziesiątki sposobów na to, jak rozwinąć wrodzone skłonności do leniuchowania. Kto nie zamierza wcielać w życie śmiałych idei Hodgkinsona, znajdzie w jego książce wiele celnych obserwacji na temat wzrastającego i zabójczego już tempa życia zachodniej cywilizacji.
Tytuł: Jak być wolnym
Autor: Tom Hodgkinson
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 14 maja 2014 r.
„Jak być wolnym”, to drugi – po „Jak być leniwym” – przewrotny poradnik Toma Hodgkinsona. Napisany lekko, z przekąsem i z prawdziwą troską o czytelnika. Powiedzmy to od razu: z leniuchowaniem sprawa nie była aż tak poważna. Ale podstępnie skradziona wolność to już prawdziwa tragedia. Tym większa, że często nieuświadomiona. Jak zatem uwolnić się do niepokoju, kredytów hipotecznych, lęku, konsumpcjonizmu, depresji, nielubianej pracy, podatków, nudy, rachunków, supermarketów, melancholii, brzydoty, marnotrawstwa i wielu, wielu innych utrapień? Ano, jest na to kilka mniej lub bardziej nietypowych sposobów: pieczenie chleba, jazda konna, produkcja kompostu, gra na ukulele… A że sprawa jest najwyższej wagi, Tom Hodgkinson w każdym z dwudziestu dziewięciu zwięzłych rozdziałów zarysowuje genezę problemu i powołuje się na myśli Arystotelesa, świętego Tomasza z Akwinu, George’a Orwella, Lwa Tołstoja, Oscara Wilde’a czy E.F. Schumachera.„Jak być wolnym” to lektura dla tych, którym nie są obce radykalne decyzje i którzy mają poczucie humoru. Przede wszystkim zaś dla tych, którzy chcą zrzucić wszelkie ciężary i podążyć ku wolności.
Tytuł: Tam, gdzie żyją dzikie stwory
Autor: Maurice Sendak
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Data premiery: 14 maja 2014 r.

Oryginalna książka dla dzieci, o której kiedyś wspominałam linkując artykuł do Guardiana z okazji premiery filmu na podstawie książki. Film kiedyś obejrzałam, niestety nie ukazał się w naszych kinach, a szkoda, bo to całkiem dobra baśń, z pięknymi zdjęciami, kostiumami i muzyką. To pierwsza publikacja tej książki w Polsce, z czego się cieszę i mam nadzieję, że zyska co najmniej takie samo uznanie u nas, jak za granicą.
Pierwsze polskie wydanie jednej z najsłynniejszych książek obrazkowych XX wieku.Gdy niegrzeczny Max zostaje odesłany do łóżka bez kolacji, jego pokój zamienia się w las. Tak zaczyna się niezwykła wyprawa chłopca do krainy dzikich stworów…Pięćdziesiąt lat po amerykańskiej premierze kultowa książka Maurice’a Sendaka wreszcie ukazuje się w Polsce. Teraz i my możemy wyruszyć do krainy dzikich stworów, by wyprawiać w niej dzikie harce, zatęsknić za domem i… wrócić. Bo przez te wszystkie lata nic się nie zmieniło: dzikie stwory czasem muszą być straszne i złe – ale zawsze wracają do domu na kolację.„Tam gdzie żyją dzikie stwory” to absolutna klasyka światowej literatury dziecięcej. Od 1963 roku, gdy ukazało się pierwsze wydanie, na całym świecie sprzedano ponad 19 milionów egzemplarzy tej książki.
Tytuł: Kobiety, które zawładnęły Europą. Najpotężniejsze królowe
Autor: Jean des Cars
Wydawnictwo: MUZA
Data premiery: 21 maja 2014 r.

I na koniec odrobina historii. Zachęcająca okładka i opis. Niepokoi jednak, paradoksalnie na mnie ostatnio, niewielka ilość stron - tyle oferowanych smaczków na ledwie 300 stronach? Hmmm, trzeba się będzie wybrać do księgarni i sprawdzić, czy warto wydać ponad 40 zł na tę pozycję...
Dwanaście wyjątkowych kobiet królowych mających wpływ na losy całych narodów i granice Europy od XVI wieku do współczesności!Wszystkie fascynujące i niepowtarzalne, a jednocześnie tak różne. Kim były, czym się wsławiły, jak sięgnęły po władzę i dlaczego nie potrafimy o nich zapomnieć?Ich krótkie lub długie życie to dni chwały na polu wojen, walk sukcesyjnych, zawieranych sojuszy czy też czas wypełniony pałacowymi intrygami przeplatanymi szczęściem lub cierpieniem?Jean des Cars ukazuje kobiety postawione na czele państwa, małżonki monarchów lub regentki, które naznaczyły swoje czasy, wykuwając przymierza, knując spiski, stawiając czoło walkom sukcesyjnym, wywołując wojny, poszukując pokoju lub pokój zawierając, oddziałując swoimi czynami, inteligencją lub zwyczajnie osobistym urokiem: kobiety zamężne lub nie, obyczajowo skromne lub znane z prawdziwych lub przypisywanych im miłosnych przygód, które znaczyły niekiedy więcej niż królowe z uwagi na rozległość lub zróżnicowanie terytoriów podległych ich Koronie.Przedstawia nowe, często zaskakujące fakty historyczne, szczegółowe obrazy dzieciństwa, prawdziwe oblicza władczyń, pełniących jednocześnie rolę matek, kochanek, żon, ich zalety i wady, a także wiele ciekawostek dotyczących mody, urody i strojów typowych dla danej epoki.
FILM

Tytuł: Powstanie Warszawskie
Scenariusz: Joanna Pawluśkiewicz, Jan Ołdakowski, Piotr Śliwowski, Jan Komasa
Reżyseria: Jan Komasa
Data premiery: 9 maja 2014 r.

Bardzo mnie intryguje ten film i jest to absolutny must see w tym miesiącu ze względu na temat, sposób realizacji i wykorzystane materiały. Sam trailer jest już poruszający. Z pewnością warto się wybrać.
"Powstanie Warszawskie" to pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction - film fabularny zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych, opowiadający o tytułowym wydarzeniu poprzez historię dwóch młodych reporterów, świadków powstańczych walk. Film wykorzystuje autentyczne kroniki filmowe z sierpnia 1944 roku. Posiłkując się nowoczesną technologią koloryzacji i rekonstrukcji materiałów audiowizualnych oraz zapraszając do współpracy grupę znamienitych twórców, jego autorzy zrealizowali projekt, który nie ma odpowiednika w skali światowej.
Tytuł: X-Men: Days of Future Past
Scenariusz: Simon Kinberg
Reżyseria: Bryan Singer
Data premiery: 23 maja 2014 r.

X-Men: First Class jest najlepszym filmem z cyklu, przede wszystkim ze względu na aktorstwo Jamesa McAvoya i Michaela Fassbendera. Kontynuacja zapowiada się kusząco, jednak nie oczekuję fajerwerków, jestem wyłącznie ciekawa.
X-Meni wysyłają w przeszłość Wolverine'a, by zapobiegł zagładzie mutantów i ludzi.
Tytuł: Maleficent
Scenariusz: Linda Woolverton & Paul Dini
Reżyseria: Robert Stromberg
Data premiery: 30 maja 2014 r.

Oj, na ten film czekam coraz mniej cierpliwie. Też nie spodziewam się za wiele, w końcu to produkcja disneyowska, ale wystarczy mi zobaczyć wreszcie Angelinę w roli tej złej i to w dodatku jednej z najmroczniejszych postaci disneyowskich bajek. Rozwalił mnie kompletnie opis filmu - Diabolina?! Seriously?!
Zdrada, której doświadczyła Diabolina, zmienia  jej czyste serce w kamień. Żądna zemsty rzuca klątwę na Aurorę – nowo narodzoną córkę następcy tronu wrogiego królestwa.