czwartek, 29 stycznia 2015

W tempie - "Whiplash", scenariusz i reżyseria: Damien Chazelle, 2014 r.

Film Damiena Chazelle'a jest rewelacyjny! Nie wiem, czy w tym roku obejrzę coś chociaż w podobnym stopniu porywającego.

Miles Teller w roli Andrew Neimanna przechodzi samego siebie i przekracza granice aktorstwa i muzyczne. Przemiana, jaka zachodzi w Andrew, jest niebywała, a obserwowanie tej ewolucji to niesamowite doznanie! J.K. Simmons jako Terence Fletcher przerażał mnie tak jak swoich studentów i właściwie cały film przesiedziałam zestresowana, rozgniewana, wystraszona i przejęta jednocześnie. Miałam ochotę na przemian krzyczeć, bić w bębny, bić Fletchera, emocje Andrew udzielały mi się bardzo mocno i tylko przyjaciółka mnie powstrzymywała przed ruszeniem z fotela na ekran!

Podobnie silne emocje odczuwałam ostatnio oglądając Rush. Whiplash to kolejny film, który polecam, wręcz zalecam każdemu. Pokazuje życie i to, że jak chcesz być wielki, to możesz, i tylko Ty stoisz sobie na przeszkodzie. Nie ma przeznaczenia, szczęścia, pecha czy jakiegoś innego fatum. Wszystko nie leży w rękach któregoś z bogów, tylko w Twoich! Ludzie, zdarzenia wyzwalają w nas pewne procesy, uruchamiają emocje, refleksje, ale to, jak my na nie reagujemy i co się dzieje dalej, zależy od nas. Tylko Ty nadajesz wartość temu, co robisz. Jeśli na czymś Ci zależy, dąż do tego, działaj, nie zważając na to, co kto mówi o Tobie i o tym, co robisz.

Nie zgadzam się z Terencem Fletcherem, że znęcanie się nad kimś fizyczne i psychiczne to właściwa droga do wielkości, ale ten film uświadomił mi, że jesteśmy zbyt wychuchanym społeczeństwem, z pokolenia na pokolenie coraz bardziej. Nie jesteśmy odporni na krytykę, złe słowo czy gniew innych. Uwielbiamy zrzucać winę na resztę świata za swoje porażki, zamiast wziąć się do roboty i zająć sobą, uzależniamy nasze działania od innych, zamiast szukać motywacji w sobie.

Jestem pod wrażeniem tego, jak w tempie jest ten film - zaczął się od razu, bez wstępów, i skończył tak samo. Jest idealnie wymierzony i od pierwszych do ostatnich minut trzyma w napięciu. Nie ma w tym filmie nic zbędnego, żadnych dłużyzn. Przez dwie godziny seansu nie odrywałam wzroku od ekranu. Świetne zdjęcia i muzyka (ten jazz!) są dopełnieniem obrazu.

Polecam!

sobota, 10 stycznia 2015

Wymarzona kontynuacja – „Wiedźmin”, CD Projekt RED, 2007

Gatunek: Action-RPG
Producent: CD Projekt RED
Wydawca: Atari
Platforma: PC
Premiera: 26 października 2007

Za każdym razem, kiedy kończę czytać cykl wiedźmiński, trudno mi przychodzi pogodzenie się, że to już naprawdę koniec. Zawsze jednak uważałam, że Andrzej Sapkowski powinien był trzymać się swojego zdania i nie pisać więcej żadnych opowiadań czy kolejnych powieści opartych na wiedźmińskim świecie (po wydaniu Sezonu burz tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu). Jednak zawsze zastanawiałam się, co byłoby, gdyby się przełamał. Teraz już wiem, Sezon burz. Moje wszystkie obawy, które żywiłam co do ewentualnego powrotu przez pisarza do świata wiedźmińskiego, potwierdziły się. Podobne obawy miałam w związku z wiadomościami dotyczącymi pracy nad grą bazującą na opowiadaniach i powieściach. Dlatego długo zwlekałam z kupnem Wiedźmina, niespecjalnie podobały mi się szkice koncepcyjne, nie byłam również przekonana do postaci głównego bohatera. Bałam się po prostu, że gra nie spełni moich oczekiwań i będzie to kolejna siekanka spod znaku RPG. Dzisiaj z pełną świadomością muszę powiedzieć, że zespół CD Projekt RED dokonał tego, co nie udało się Sapkowskiemu – przedstawił wiarygodną, najlepszą z możliwych, oddającą klimat cyklu kontynuację losów Geralta w klimacie właściwego cyklu (jak się już domyślacie, Sezonu burz do tegoż nie zaliczam), zapewniając mi godziny doskonałej rozgrywki.

Przede wszystkim oklaski należą się za fabułę. Cała intryga jest bardzo wciągająca, trzyma w napięciu, z każdą godziną, nowym wątkiem byłam coraz bardziej ciekawa, co się wydarzy, dlaczego losy bohaterów układają się tak a nie inaczej. Do tego twórcy zapełnili świat postaciami z książek i nawiązaniami do wydarzeń z cyklu, dzięki czemu czułam się zupełnie tak, jakbym się przeniosła do Wyzimy. Geralt w wyniku niewyjaśnionych wydarzeń stracił pamięć i próby jej odzyskania są jednym z głównych wątków całej opowieści. Tak, opowieści, ponieważ dzieła CD Projekt RED nie można nazwać zwykłą grą, dla mnie jest to bowiem najlepsza kontynuacja ukochanych książek. Drugi motyw to polityczna międzynarodowa przepychanka, którą bohaterowie raczyli nas już w cyklu książkowym. Ponownie wiedźmin został wciągnięty w machinacje i intrygi najmożniejszych jego świata. Usiłując rozwikłać zagadkę skradzionych wiedźmińskich tajemnic, wplątuje się między królów i czarodziejki. I chociaż czasami historia zgrzyta (nie do końca jest dla mnie jasne, w jaki sposób Geralt mógł zostać zagarnięty przez Dziki Gon, ale być może dowiem się tego w kolejnej części), to w większości tworzy spójną układankę, do której kolejne elementy gracz dopasowuje bez końca. Ciekawe są również istotne misje poboczne, które nie tylko prowadzą do zdobycia doświadczenia (są też i takie, oczywiście – to są zwykłe misje poboczne), lecz także wyjaśniają wspomnienia, układają pewne informacje w logiczniejszą całość, pomagają w innych epizodach. Cała historia jest nieliniowa i często nie sposób przewidzieć rezultatów naszych decyzji, co więcej wszystko ma wpływ na zakończenie, chociaż wątki główne pozostają niezmienne, co czyni grę o wiele atrakcyjniejszą.

Kolejną mocną stroną Wiedźmina są bohaterowie. W samym Geralcie po prostu się zakochałam, swym charakterem przypomina mi upartego, samotnego, prawdziwego wojownika, kierującego się swoim poczuciem sprawiedliwości, jakiego poznałam w opowiadaniach. Sądziłam też, że nikt nie zastąpi mi filmowego obrazu Geralta i tak pasującego do niego głosu Michała Żebrowskiego (wiem, wiem, film tragedia i Geralt też nie do końca taki, jaki powinien być, ale nie było i nadal nie ma aktora, który lepiej wcieliłby się w postać wiedźmina). Bohaterowi gry udało się wręcz filmową postać przyćmić fizycznie (chociaż uważam, że Geralt jest zbyt przystojny), a głos Jacka Rozenka jest wręcz idealny. W ogóle dubbing gry jest oddzielnym arcydziełem. Bogactwo dialogów, humor charakterystyczny dla cyklu, zróżnicowanie zachowań postaci pierwszo, drugo, nawet trzecioplanowych robi wrażenie. Z przyjemnością mogłabym siedzieć tylko i oglądać, jak ktoś inny gra, traktując Wiedźmina jak dobry film fabularny.

Dopełnieniem fabuły są gry, które pomagają zdobyć doświadczenie, pieniądze i dodatkowe nagrody, ale też po prostu sprawiają przyjemność. Jedyną grą, jaka mnie niespecjalnie bawiła, to zdobywanie kart erotycznych za uwodzenie kobiet – widzę w tym nawet zabawną ironię; jednak za bardzo kłóci mi się to z osobowością wiedźmina, bardziej pasuje do Jaskra. Należy jeszcze wspomnieć o cudownych animacjach Tomka Bagińskiego i muzyce Adama Skorupy i Pawła Błaszczaka, które ogląda się i słucha z prawdziwym zachwytem.

Sterowanie postacią jest bardzo proste, właściwie wystarczy trzymać lewy przycisk myszy lub wciskać go w odpowiednim momencie trakcie walki. Twórcy umożliwili również dopasowanie układu kamery, która jednak wariuje totalnie w trakcie większych i bardziej złożonych bitew. Przydatnym elementem w trakcie walk jest stosowanie pauzy, zwłaszcza w kontekście ostatniej uwagi. Proste menu bohatera pozwala na szybkie zaznajomienie się z najważniejszymi elementami ekwipunku, łatwe rozbudowywanie postaci. Dziennik, w którym zawarte są opisy monstrów, bohaterów, mikstur, roślin, jest niejednokrotnie bardzo przydatny i pozwala na jeszcze lepsze wczucie się w rozgrywkę.

W całej grze sześć kwestii przeszkadzało mi najbardziej: brak możliwości szybkich podróży do najważniejszych miejsc; potwory-bumerangi, o wiele niższe doświadczeniem, a nie dające za wygraną mimo noszonych przez bohatera amuletów; przestoje fabularne, podczas których trzeba było się zajmować nudnymi i podobnymi do siebie zwykłymi zadaniami pobocznymi; wyznaczniki czasowe – jeśli coś miało zostać wykonane o północy, to trzeba było wcelować w tę cholerną północ, nie ma tu bowiem akademickiego kwadransa, a trzydzieści minut przed lub po północy nie dawało rezultatów; brak możliwości pełniejszego eksplorowania świata gry, Geralt nie może przeskoczyć przez opłotki, musi poruszać się wyznaczoną drogą;  chyba najbardziej denerwowało mnie zapętlenie zadaniowe między Bagnami a Wyzimą, sprawiające, że dostawałam szału, kiedy do wypełnienia jednej misji musiałam mojego bohatera przemieszczać z jednego miejsca w drugie po kilka razy i ostatecznie doprowadziło mnie do porzucenia gry na ponad pół roku…

Mimo wszystko Wiedźmin stał się jedną z moich ulubionych serii gier. Teraz część druga w oczekiwaniu na część trzecią.

środa, 7 stycznia 2015

Zapowiedzi filmowe na styczeń

W tym miesiącu nie dość, że nie będzie żadnych zapowiedzi książkowych (nic nie wpadło mi jakoś w oko), to w ogóle nie będzie fantastycznie. Znaczy jest fantastycznie, ale nie w temacie blogowym, wiecie, o co chodzi.

Tytuł: Big Eyes
Scenariusz: Scott Alexander & Larry Karaszewski
Reżyseria: Tim Burton
Data premiery: 2 stycznia 2015 r.

Film wszedł już na ekrany i właściwie bym się nim nie zainteresowała, gdybym się nie dowiedziała, że to nie jest jeden z groteskowych filmów Burtona (które ostatnio moim zdaniem nie wychodzą mu najlepiej), tylko dramat, w dodatku biograficzny. Ile tam będzie biografii, nie wiem, ale myślę, że warto film zobaczyć ze względu na Amy Adams (która w końcu wyszła z komedii romantycznych i pokazała na to co ją stać!) i Christopha Waltza.
Malarka Margaret Keane odnosi spektakularne sukcesy artystyczne. Kiedy wychodzi za Waltera Keane'a, mąż zaczyna przypisywać sobie jej osiągnięcia.
Tytuł: The Imitation Game
Scenariusz: Graham Moore
Reżyseria: Morten Tyldum
Data premiery: 16 stycznia 2015 r.

Film biograficzny o genialnym matematyku z Benedictem Cumberbatchem w roli głównej, Markiem Strongiem w roli drugoplanowej, do tego okres II wojny światowej. Nawet mi nie przeszkadza, że jedną z głównych ról gra Keira Knightley, którą swoją drogą nawet zaczęłam doceniać.
Angielski matematyk i logik, Alan Turing, pomaga złamać kod Enigmy podczas II wojny światowej.
Tytuł: Carte Blanche
Scenariusz: Jacek Lusiński
Reżyseria: Jacek Lusiński
Data premiery: 23 stycznia 2015 r.

Ciekawa historia, na faktach, z Andrzejem Chyrą, jednym z moich ulubionych aktorów, w roli głównej (w końcu! Ostatnio widuję go w samych drugoplanowych, w których też jest świetny!).
Kacper - nauczyciel historii dowiaduje się, że traci wzrok. By zachować pracę i doprowadzić swoją klasę do matury, postanawia ukryć problemy przed dyrektorem.
Tytuł: Birdman
Scenariusz: Alejandro González Iñárritu, Nicolás Giacobone, Alexander Dinelaris, Armando Bo
Reżyseria: Alejandro González Iñárritu
Data premiery: 23 stycznia 2015 r.

Komediodramat z gwiazdorską obsadą (Micheal Keaton, Emma Stone, Naomi Watts, Zach Galifianakis, Edward Norton) od reżysera takich rewelacyjnych filmów jak Babel, Amores perros, 21 gramów. Czyżby kolejny hit?
Zapomniany aktor, który niegdyś grał postać kultowego superbohatera, walczy ze swoim ego, próbując odzyskać sławę i rodzinę. 
Tytuł: Ziarno prawdy
Scenariusz: Borys Lonkosz & Zygmunt Miłoszewski
Reżyseria: Borys Lonkosz
Data premiery: 30 stycznia 2015 r.

Kolejny polski film w moich zapowiedziach, tym razem thriller (tak określa filmweb, moim zdaniem bardziej jednak kryminał) na podstawie powieści Zygmunta Miłoszewskiego. Powieści nie czytałam (warto?), ale przyciągają mnie nazwiska tych aktorów: w roli głównej Robert Więckiewicz, poza tym Krzysztof Pieczyński, Andrzej Zieliński, Arkadiusz Jakubik.
W Sandomierzu dochodzi do tajemniczej zbrodni. Stróże prawa pod wodzą Teodora Szackiego rozwiązują zagadkę morderstwa.

wtorek, 2 grudnia 2014

Nowości i zapowiedzi literackie na końcówkę roku

W tym miesiącu tylko książki. Filmy niespecjalnie ciągną mnie do siebie, a Hobbit wręcz odpycha.

Tytuł: Spór o literaturę kobiecą w Dwudziestoleciu międzywojennym
Autor: Joanna Krajewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nauka i Innowacje
Data premiery: 2 grudnia 2014 r.

Tak mnie jakoś zaintrygowała ta książka. Mgliście pamiętam ten okres w literaturze (najlepiej wspominam twórczość Stefana Grabińskiego), ale rzeczywiście nie przychodzą mi do głowy żadne kobiece nazwiska. Ciekawa jestem też, czy praca ta jest faktycznie daleka od tradycjonalizmu metodologicznego, który mi nieodmiennie kojarzy się z akademickim bełkotem, nie do strawienia dla śmiertelnika.
Największą zaletą książki Joanny Krajewskiej „Spór o literaturę kobiecą w Dwudziestoleciu międzywojennym” jest skorygowanie obrazu polskiej literatury międzywojennej, jaki obowiązywał w dotychczasowych ujęciach kanonicznych. Udało się Autorce udowodnić i udokumentować, iż fenomen pisarstwa kobiecego znajdował się w samym centrum ówczesnego życia literackiego i był składnikiem ważnych dyskusji zarówno o charakterze estetycznym, jak i światopoglądowym.W miarę krystalizowania się zainteresowań literaturoznawczych i samoświadomości badawczej Joanny Krajewskiej okazywało się coraz wyraźniej, że jej prawdziwym powołaniem jest uprawianie historii literatury, a konkretnie – historiografii pisarstwa kobiecego. Autorka niniejszej książki z podziwu godną cierpliwością eksplorowała rozmaite (niekiedy trudno dostępne) materiały źródłowe, by następnie dokonać ich analizy i interpretacji za pomocą narzędzi teoretycznych wypracowanych na gruncie poststrukturalistycznym i antropologiczno-kulturowym. Dzięki temu historiografia literacka w jej wydaniu daleka jest od tradycjonalizmu metodologicznego i nosi znamiona nowatorstwa.Prof. dr hab. Ewa Kraskowska
Tytuł: Drach
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 4 grudnia 2014 r.

Oprócz jednego zbioru opowiadań Szczepana Twardocha nie czytałam jeszcze żadnej jego książki. Zbyt wiele jest nad nim chyba zachwytów, których ja po tym tomie opowiadań nie podzielam. Jego książki jednak zapisuję sobie na liście „do zbadania w przyszłości”, ponieważ były rzeczy w tamtych opowiadaniach, które mi się podobały.
Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk.Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po samochodowym wypadku bliznę nad lewym uchem. Właśnie rozstaje się z żoną, by ułożyć sobie życie z inną. Drach jest jednak świadomy, że dziewczyna coraz bardziej wymyka się mężczyźnie.Między Josefem a Nikodemem piękne, podłe, smutne i — ostatecznie — tragiczne losy dwóch rodzin; wiek wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Drach o nich wie. Widzi przeszłość i zna przyszłość. Dla niego wszystko jest teraz…Saga rodzinna? Wielka opowieść o Śląsku? A może powieść totalna, która wymyka się wszelkim kategoryzacjom? Autor „Morfiny” w szczytowej formie.


czwartek, 27 listopada 2014

Norman Davies w Warszawie

Kiedy kilka miesięcy temu przeczytałam Europę Normana Daviesa, obiecałam sobie, że jak tylko autor będzie w stolicy, to wybiorę się na spotkanie z nim. Nie sądziłam, że będę mogła spełnić swoje marzenie tak szybko. Profesor przyjechał do naszego kraju w związku z promocją jego najważniejszej książki historycznej o Polsce, Serca Europy. Chociaż książka została napisana w 1981 roku, a wydana w 1984 za granicą, to dopiero kilka dni temu ukazała się po raz pierwszy po polsku, oczywiście nakładem wydawnictwa Znak. Wczoraj w Empiku na Marszałkowskiej odbyło się spotkanie z profesorem!

Norman Davies kocha nasz kraj, myślę, że kocha go bardziej niż wielu Polaków. Byłam pod wrażeniem, jak dobrze profesor mówi po polsku! I to nie „dzień dobry”, „dziękuję”, tylko autentycznie posługuje się językiem polskim! Całe spotkanie wypowiadał się w naszym języku! Było to dla mnie zaskoczeniem, bo chociaż znam jego książki, to nie wiedziałam więcej o autorze ponad to, że jest Brytyjczykiem (teraz wiem więcej). Jak się okazało, Davies jest nie tylko Brytyjczykiem, bowiem w lipcu tego roku otrzymał honorowe obywatelstwo Polski. Oprócz tego, że Davies doskonale radzi sobie z naszym językiem, świetnie orientuje się w naszej historii, to wyraża swoją miłość do Polski przez ciepło, z jakim się o naszym kraju wypowiada, z jakim wyważeniem, humorem mówi o naszych klęskach i sukcesach.

Spotkanie rozpoczęło się nietypowo, bo od wystąpienia samego profesora, który po szczerych podziękowaniach za przyjęcie opowiedział, dlaczego w ogóle napisał Serce Europy i czym jest dla niego ta książka. Wytrącił tym nieco z roli prowadzącego spotkanie (niestety nie pamiętam nazwiska), który jednak nie wydawał się tym przejęty ani zagubiony i bez problemu przejął inicjatywę w drugiej części. Oczywiście głównym tematem rozmowy było Serce Europy, która dała pretekst do poruszenia takich wątków, jak obecna polityka, nasze podejście do kultury, pokoleniowość. Pytania były nieco tendencyjne i sugerujące odpowiedź, ale i tak wiele się można było dowiedzieć od profesora o jego podejściu do historii, do pisania książek historycznych, o tym, jak odbierane są jego książki o Polsce za granicą. Dowiedziałam się na przykład, że Serce Europy jest pokłosiem popularności Bożego Igrzyska, które ukazało się w Wielkiej Brytanii 14 grudnia 1981 roku i niemal natychmiast stało się bestsellerem w związku z aktualną sytuacją polityczną Polski. Wydawnictwo oczekiwało skróconej wersji Bożego Igrzyska, ale Davies sprzeciwił się i napisał historię naszego kraju od współczesności wstecz, postanowił bowiem pokazać wpływ przeszłości na nasze dziedzictwo. Dowiedziałam się też, że wielki wpływ na kształt książki miała żona autora, Maria Korzeniewicz, która jest specjalistką z dziedziny literatury romantycznej.

Bardzo podobało mi się to, co Davies mówił o sobie jako historyku, co zresztą podkreślił już w Europie właśnie. Na sugestie ze strony prowadzącego jakoby autor napisał Serce Europy w duchu antykomunistycznym, Davies odparł, że opisał to, co widział, starał się bowiem jak najlepiej oddać fakty, zachować obiektywizm. Autor uważa Serce Europy za swój manifest o Polsce dla obcokrajowców. Nie oznacza to jednak, że jest ślepo wpatrzony w nasz naród i uważa nas za wybrańców narodów. Potrafił bardzo rozsądnie i z humorem odpowiedzieć na sugestię, że jesteśmy źle traktowani przez Zachód, chociaż bronimy go przed Wschodem, że zawsze jakiś kraj jest między wschodem a zachodem i że nie powinniśmy się skupiać na narzekaniu, tylko przestać kierować się oczekiwaniami wobec naszych sąsiadów. Wzruszyłam się, kiedy profesor powiedział, że chociaż Polacy nie mają narodowego charakteru (!), to łączą ich wspólne przeżycia i ogromna siła ducha, który nie dał się złamać mimo tylu tragedii.

Na koniec spotkania można było zdobyć autograf autora. Niestety ze względu na dużą liczbę osób nie można było prosić o dedykację, ale przynajmniej miałam okazję przez chwilę porozmawiać z autorem (niezły z niego flirciarz i dowcipniś!) i zdobyć jego podpis w środku Europy.

niedziela, 2 listopada 2014

Listopad w zapowiedziach

WOW. W żadnym miesiącu tego roku nie miałam tylu zapowiedzi, co w listopadzie, zarówno książkowych, jak i filmowych. Kilka nowości, kilka wznowień, będzie z czego wybierać na prezenty świąteczne.

KSIĄŻKI
Tytuł: Damy złotego wieku
Autor: Kamil Janicki
Wydawca: Znak
Data premiery: 3 listopada 2014 r.

Czytam obecnie fascynującą biografię Katarzyny Wielkiej i to chyba dzięki tej książce coraz bardziej interesują mnie losy historycznych postaci, zwłaszcza kobiet.
Żyły w epoce największej potęgi Rzeczpospolitej. Opływały w niewyobrażalne luksusy, na swoje zawołanie miały setki dworzan i służących. „Złoty wiek” był jednak tylko fasadą dla najbardziej bezwzględnego okresu dziejów Polski. Otaczała je sieć intryg i spisków.Oczekiwano od nich, że będą tylko statystkami w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Ale „Damy złotego wieku” nie pozwoliły uwięzić się w złotych klatkach. Wzięły sprawy we własne ręce.Księżniczka z podrzędnego włoskiego rodu ma zasiąść na tronie najpotężniejszego państwa Europy. Czy jej największym wrogiem okaże się ukochany syn?Magnatka nosi w łonie nieślubne dziecko młodego władcy. Czy dzięki tej ciąży jej ród zostanie wywyższony? A może spadnie na nią hańba i powszechne potępienie?Królowa walczy z przeklętym dziedzictwem matki i spiskuje przeciw swojemu mężowi. Czy koniec jej dynastii będzie także końcem polskiego imperium?Autor bestsellerowych „Pierwszych Dam II Rzeczpospolitej” i „Upadłych Dam II Rzeczpospolitej” prezentuje świat dworskich intryg, politycznych rozgrywek, nieograniczonych ambicji i niepohamowanych namiętności. W takim świecie żyły Bona Sforza, Barbara Radziwiłłówna i Anna Jagiellonka.
Tytuł: Memento Mori
Autor: Tomasz Specyał
Wydawca: Replika
Data premiery: 4 listopada 2014 r.

Początkowo nie wiedziałam, czy zechcę przeczytać te historie, ale kilka z zapowiedzi opisanych przypadków wzbudziło moją ciekawość.
Jest to zbiór autentycznych notatek i artykułów prasowych z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Wszystkie przedstawione tu zdarzenia są owocem ludzkiej głupoty, błędów, niefortunnych zbiegów okoliczności, zwykłych przypadków oraz zamierzonych działań, których ostatecznym efektem była śmierć. Czasem przenoszenie się na tamten świat miało charakter groteski, a innym razem było wręcz przerażająco makabryczne.Nieboszczyk zadusił popa, który modlił się przy jego trumnieZastrzeliła męża, który zbyt późno wrócił do domu„Mądre” prawo. Nie otruł się, więc go powiesząOryginalna prośba pastora. „Mam zaszczyt prosić o przybycie na akt powieszenia mnie”Śmiertelny wynik pojedynku starych panienTragiczny wypadek na ślubie. Strzelał na wiwat, a zabił matkę panny młodejPękło mu serce na wieść, że otrzymał pracęKrokodyl połknął poborcę podatkowegoLudożercy zjedli 15 policjantów, bo nie chcieli płacić podatkuBurmistrz udusił się złotym łańcuszkiemUdusił tygrysa, a tygrys go zastrzeliłStraszne następstwa drażnienia idiotySamobójstwo z humorem − osobliwy pacjent w szpitalu więziennymNajpierw się powiesił, potem utopił. Uparty samobójcaPogrzeb z przeszkodami. Nieboszczyk, który w trumnie z wrażenia posiwiał
Tytuł: Zapiski nosorożca
Autor: Łukasz Orbitowski
Wydawca: Sine Qua Non
Data premiery: 5 listopada 2014 r.

Kolejna powieść Łukasza Orbitowskiego, tym razem podróżnicza. Człowiek pełen niespodzianek... Ma ktoś pożyczyć Szczęśliwą ziemię?
Republika Południowej Afryki. Dzikość przyrody, ruchliwe ulice wielkich miast i bezdroża w głębi kraju. Turystyczna rzeczywistość zderzona z brawurowo zreinterpretowanym światem afrykańskich mitów.Nigdy nie dowiem się, co ludzie, tak serdeczni w pierwszym kontakcie, naprawdę o nas myśleli. Przeczuwam, że wioska w Zululandzie, gdzie zgubiliśmy się w nocy, była najbliżej prawdy, tej prawdziwej Afryki, jaką dane było zobaczyć nam, bogatym turystom, oglądającym świat przez szyby samochodu. Przeczuwam, ale nie wiem. Nie wiem nic. Poza jednym. Coś tam się zdarzyło.Każda podróż jest darem. A podróż w mentalność tak odległą jest darem szczególnym. Co otrzymaliśmy? Opowieść o jednym z najbardziej fascynujących krajów świata czy szczere wyznanie pisarza, że nie wyjaśni nam Afryki? Ascetyczny dziennik podróży? A może zmysłową, na wpół baśniową włóczęgę przez świat magii i archetypów Czarnego Lądu? Jedno jest pewne: Orbitowski w „Zapiskach Nosorożca” mówi o Afryce w sposób, w jaki nie zrobił tego nikt do tej pory.
Tytuł: Janion. Transe - traumy - trangresje. 2: Prof. Misia
Autor: Maria Janion, Kazimiera Szczuka
Wydawca: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Data premiery: 7 listopada 2014 r.

Nawet nie miałam pojęcia, że rok temu wydano część pierwszą rozmów Szczuki z Janion, moją ukochaną badaczką literatury. Lektura obowiązkowa.
Profesor Janion jako „poeta krajowy”, „kloszard metafizyczny”, Pluszkin z powieści Gogola, „pracownica morza” z Wiktora Hugo, wreszcie – niezłomny starzec trwający na stanowisku w romantycznej bibliotece.Janion opowiada o życiu po katastrofie marca 68 tu, w kraju, na przekór projektowi emigracji.Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte to epoka gdańskich „Transgresji”, czas Güntera Grassa, Wernera Herzoga, czas „nowej prywatności”, przekuwanej w projekt polityczny.Jarosław Iwaszkiewicz i – przede wszystkim – Miron Białoszewski pojawiają się w II tomie rozmów jako partnerzy tamtych poszukiwań. Duch zmarłego Kazimierza Wyki nawiedza mieszkanie Janion. Poczciwy język polonistyczny pęka pod naporem interpretacji demonicznych i wampirycznych. Powstaje nielegalne Towarzystwo Kursów Naukowych. Wybucha Sierpień.
Tytuł: Magiczne dwudziestolecie
Autor: Przemysław Szewczuk
Wydawca: PWN
Data premiery: 17 listopada 2014 r.

Najbarwniejszy, moim zdaniem, okres historyczny w Polsce doczekał się kolejnego odcienia, tym razem spirytystycznego. Kolejny obowiązkowy punkt na liście.
Książka jest ilustrowanym reportażem historycznym opisującym klimat rozkwitu i mody na spirytyzm oraz zjawiska paranormalne w II RP. Spirytyzm dotarł do Polski dość szybko, jeszcze w połowie XIX w. Ale prawdziwy rozkwit wszelkich dziedzin magicznych nazywanych okultyzmem, parapsychiką, parapsychologią, spirytyzmem, ezoteryzmem czy teozofią, nastąpił w okresie II Rzeczpospolitej.Z dnia na dzień rosła sława medium, ludzi obdarzonych zdolnością nawiązywania kontaktu z duchami. Seanse spirytystyczne organizowano w salonach wyższych sfer. Brali w nich udział intelektualiści, pisarze, malarze, naukowcy, lekarze, prawnicy, wojskowi, szlachta, a nawet sam prezydent Mościcki i marszałek Piłsudski. Są to historie czasem dramatyczne, pełne trwogi i szokujących opisów. Innym razem dość zabawne i naiwne.
Tytuł: Serce Europy
Autor: Norman Davies
Wydawca: Znak
Data premiery: 17 listopada 2014 r.

Zbankrutuję kiedyś przez te książki, ale jakie to będzie cudowne bankructwo! W otoczeniu książek autorstwa człowieka, którego mózg chętnie bym zjadła, gdyby to zapewniło mi jego mądrość...
Najoryginalniejsza książka o historii Polski!Historię Polski zazwyczaj poznajemy według utartego schematu: średniowiecze, nowożytność, zabory i powstania, odzyskanie niepodległości i wiek dwudziesty. Ale tak nie musi być! Norman Davies udowadnia, że nie ma dla niego schematów, od których nie można byłoby się oderwać. W „Sercu Europy” podróż przez polską historię biegnie ścieżką od czasów najnowszych do epok najbardziej w czasie odległych.Dzięki temu zabiegowi autor „Powstania ‘44”, „Europy” oraz mnóstwa innych historycznych bestsellerów rozpościera przed czytelnikiem niezwykłą panoramę historycznych i kulturowych sił kształtujących naszą teraźniejszość. Historia, literatura, religia, konflikty międzynarodowe i wewnętrzne, polityczne intrygi i rywalizacje. W tej książce nie brakuje niczego.Polska w „Sercu Europy” to nie tylko geograficzny środek kontynentu. To miejsce, w którym rytm rozwoju europejskiej cywilizacji jest najlepiej słyszalny. Pierwsze polskie wydanie tej książki to gratka dla wszystkich miłośników historii i pisarstwa Normana Daviesa.
Tytuł: Baśnie braci Grimm dla dorosłych i młodzieży. Bez cenzury
Autor: Philip Pullman
Wydawca: Albatros
Data premiery: 19 listopada 2014 r.

Trochę się obawiam tej "autorskiej wersji" i "prostego, precyzyjnego języka", ale to nie powstrzyma mnie przed przeczytaniem tej książki.
Autorska wersja „Baśni” braci Grimm opracowana przez Philipa Pullmana. Książka zawiera 50 wybranych baśni niemieckich autorów, które zostały na nowo opowiedziane prostym, precyzyjnym językiem, pozbawionym czułostkowości, infantylizmu i pseudoliterackich ozdobników. Nabrały dzięki temu ogromnej siły. Po każdej baśni zamieszczono notę autora z uwagami na temat danego utworu oraz informacje o odpowiednikach danej baśni w folklorze rosyjskim, włoskim, francuskim i angielskim.
Tytuł: Sabriel, Lirael, Abhorsen
Autor: Garth Nix
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 20 listopada 2014 r.

Lata temu czytałam Sabriel i jest to jedna z ciekawszych książek, jakie miałam okazję przeczytać, ale drugiej i trzeciej części nigdy nie ruszyłam, sama właściwie nie wiem czemu. Czas nadrobić zaległości. Cholera, przed chwilą przeczytałam, że w 2015 roku ma zostać wydana kolejna powieść z cyklu, który miał być trylogią. Dlaczego ci autorzy to robią... (Wiem, dlaczego, to pytanie jest raczej wyciem rozpaczy niż zagwozdką potrzebującą odpowiedzi.)
Niezwykła opowieść o magii i miłości. Pierwszy tom kultowej dziś trylogii fantasy pióra australijskiego mistrza gatunku, Gartha Niksa, nagrodzony prestiżowym wyróżnieniem Aurealis Awards 2001 Best Fantasy!Sabriel jest córką legendarnego Abhorsena – wielkiego maga i nekromanty. Do pewnego momentu prowadzi spokojne życie nastolatki, uczennicy szkoły dla dobrze urodzonych panien. Wie już jednak, że nie ucieknie od przeznaczenia. Musi odnaleźć ojca, któremu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, a jednocześnie przejąć jego obowiązki i pomagać zaklętym duszom zmarłych znaleźć się w Krainie Śmierci, by nie zagrażali żyjącym. Pomagają jej w tym gadający kot Mogget i strażnik królewski Touchstone. Wszyscy razem udają się w niebezpieczną podróż na krańce Starego Królestwa.Wartka fabuła, niespodziewane zwroty akcji i odpowiednio dozowane elementy sensacji.
W drugiej części trylogii o Starym Królestwie Garth Nix odkrywa przed nami tajemniczą przeszłość Lirael – dziewczyny z rodu Clayrów, której losy w niepojęty sposób splatają się z dziejami krainy i jej władców. Opuszczona przez matkę i nieświadoma pochodzenia ojca dziewczyna nie przypomina nikogo ze swoje rozległej, rozgałęzionej rodziny, żyjącej w Clayr’s Glacier. Nie posiada nawet tak charakterystycznej dla Clayrów Mocy Widzenia teraźniejszości i przyszłości.Przekonaj się jakie więzy łączą Sabriel z Lirael i jak pozbawiona daru wizji i nieświadoma drzemiących w niej mocy dziewczyna może ocalić królestwo od inwazji „żywych trupów”. 
Nadszedł czas prawdziwej próby! Orannis, Niszczyciel, został uwolniony z podziemnego więzienia. Tylko Lirael może powstrzymać Niszczyciela Życia…Wraz ze swymi towarzyszami – Samethem, Niegodziwym Psem i kotem Moggetem – wyrusza w zgubną podróż. Nie ma pojęcia o tym, co może się wydarzyć. Jeszcze kilka dni temu była jedynie Drugą Asystentką Bibliotekarza. Teraz prowadzona wizją z Clayr, pozbawiona doświadczenia Abhorsena, Sabriel i króla Touchstone’a, musi przeszukać Życie i Śmierć, aby znaleźć sposób na pokonanie Niszczyciela, zanim będzie za późno…Czy zdoła temu podołać? Teraz jest silniejsza i bardziej pewna siebie oraz swoich umiejętności…
Tytuł: O czym szumią wierzby
Autor: Kenneth Grahame
Wydawca: Vesper
Data premiery: 21 listopada 2014 r.

Ta książka nie wymaga komentarza.
Kątem oka – w trawie, za żywopłotem, pod korzeniami drzew, w nadrzecznej norce – można czasem zauważyć niepozorne postacie. Możemy się od nich wiele nauczyć, jeśli tylko potrafimy się z nimi zaprzyjaźnić. Szczur Wodny opowie, jak przyjemnie pływa się łódką, Kret o tym, jak miło jest mieć przytulny dom, Ropuch zaśpiewa o swoich fantazyjnych i niebezpiecznych przygodach, a gdy zabłądzimy, możemy wstąpić do surowego, ale gościnnego pana Borsuka. Kto chce się zapoznać z tymi malutkimi, ale niezwykłymi bohaterami lasów i łąk, niech sobie znajdzie odludne miejsce, usiądzie na trawie i posłucha… o czym szumią wierzby.Opowieści Kennetha Grahame’a mówią o przyjaźni i odwadze, potędze marzeń i tajemnicy natury. Są zabawne i wzruszające, pełne nienachalnej mądrości, uczą życzliwości i szacunku dla świata. Ponad wiek po premierze i prawie osiemdziesiąt lat od pierwszego wydania polskiego z dumą oddajemy w ręce młodych czytelników nowy przekład tej nieśmiertelnej książki, ozdobiony klasycznymi ilustracjami Ernesta H. Sheparda, które zachwyciły samego autora.
Tytuł: Rycerstwo
Autor: Maurice Keen 
Wydawca: PIW
Data premiery: 26 listopada 2014 r.

Pisałam o tej książce w zapowiedziach sierpniowych. Oby tym razem nie przesunęli premiery.
Świeckie początki rycerstwa, rycerstwo a Kościół i idea krucjatowa, ceremonia pasowania na rycerza, geneza turnieju rycerskiego, mitologia historyczna rycerstwa, heraldyka i heroldowie, koncepcja szlachectwa, herby, szlachectwo i honor, świeckie zakony rycerskie, wielkie widowiska, turnieje i uroczyste przysięgi, rycerstwo na wojnie – to rozdziały-tematy książki Maurice’a Keena. Dotyczy ona epoki rycerstwa (1100-1500) i jest próbą odpowiedzi na pytanie, czym w istocie było rycerstwo.
FILM

Tytuł: Interstelar
Scenariusz: Christopher Nolan & Jonathan Nolan
Reżyseria: Christopher Nolan
Data premiery: 7 listopada 2014 r.

Jeden z bardziej oczekiwanych filmów tego roku. Chociaż ostatnia część Batmana mnie nie zachwyciła, to filmy Nolana zawsze zwracają moją uwagę i często pozostają na długo w mojej pamięci. Zobaczymy, czy ten nie będzie wyjątkiem.
Gdy okazuje się, że nasz czas na Ziemi dobiega końca, zespół odkrywców wyrusza na najważniejszą misję w dziejach ludzkości. Badacze podróżują poza granice naszej galaktyki, aby przekonać się, czy rasa ludzka ma szansę przetrwać wśród gwiazd.
Tytuł: Obywatel
Scenariusz: Jerzy Sztur
Reżyseria: Jerzy Sztur
Data premiery: 7 listopada 2014 r.

Ten film ciekawi mnie o wiele bardziej niż wszystkie inne w tym miesiącu.
Losy obywatela Jana Bratka, który musi odnaleźć się w kluczowych momentach polskiej historii.
Tytuł: Za jakie grzechy, dobry Boże?
Scenariusz: Philippe de Chauveron & Guy Laurent
Reżyseria: Philippe de Chauveron 
Data premiery: 14 listopada 2014 r.

Dawno nie widziałam dobrej francuskiej komedii, ta może będzie taka. Tak zupełnie z innej beczki - zauważyliście, że tytuły francuskich filmów są tłumaczone na polski dosłownie i bez tej durnej kreatywności, którą popisują się ludzie przy angielskich filmach?
Życie konserwatywnej pary zostaje wywrócone do góry nogami, gdy ich trzy córki poślubiają mężczyzn odmiennej religii i pochodzenia. Wkrótce ostatnia pociecha oświadcza, że wychodzi za katolika.
Tytuł: Hector and the Search for Happiness
Scenariusz: Peter Chelsom, Tinker Lindsay, Maria von Heland
Reżyseria: Peter Chelsom
Data premiery: 14 listopada 2014 r.

Świetna obsada i Simon Pegg w roli tytułowej, to będzie ciekawe wydarzenie.
Psychiatra przemierza świat w poszukiwaniu definicji szczęścia.
Tytuł: The Hunger Games: Mockingjay Part I
Scenariusz: Danny Strong
Reżyseria: Francis Lawrence
Data premiery: 21 listopada 2014 r.

Podobały mi się dwie poprzednie części, może na kolejną uda mi się dotrzeć nawet do kina... Aczkolwiek irytuje mnie trochę fakt, że od czasu Harry'ego Pottera ostatnie części rozbijane są na dwie części (chyba od niego się zaczęło...)
Katniss Everdeen niechętnie staje się symbolem buntu ludności przeciwko władzy autokratycznego Kapitolu.
Tytuł: Nightcrawler
Scenariusz: Dan Gilroy
Reżyseria: Dan Gilroy
Data premiery: 21 listopada 2014 r.

Mam przeczucie, że to jest jeden z lepszych filmów tego roku. Na filmwebie brak opisu filmu, więc zamieszczam zajawkę z IMDb.
When Lou Bloom, a driven man desperate for work, muscles into the world of L.A. crime journalism, he blurs the line between observer and participant to become the star of his own story. Aiding him in his effort is Nina, a TV-news veteran.
Tytuł: Big Hero 6
Scenariusz: Don Hall & Jordan Roberts
Reżyseria: Don Hall & Chris Williams
Data premiery: 28 listopada 2014 r.

I na koniec przyjemny akcent listopada. Trailery tej animacji pokazywane są od kilku miesięcy. Mam nadzieję, że będzie dostępny w angielskiej wersji językowej, inaczej na pewno nie pójdę do kina.
Młody geniusz Hiro Hamada wraz ze swoim robotem Baymaxem zostaje uwikłany w plan zniszczenia miasta San Fransokyo.

środa, 8 października 2014

Październik 2014

KSIĄŻKA

Tytuł: Wspomnienia brudnego anioła
Autor: Henning Mankell
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 22 października 2014 r.

Henning Mankell w nowej odsłonie jako pisarz historyczny! Historia Szwedki, która zostaje właścicielką największego domu publicznego w stolicy Mozambiku na przełomie XIX i XX wieku. Mankell sięga do dokumentów sprzed stu lat, by opowiedzieć historię tajemniczej nordyckiej piękności.Europejski sukces „Włoskich butów” powtarza dziś powieść „Wspomnienia brudnego anioła”.
Tytuł: Księgi Jakubowe
Autor: Olga Tokarczuk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data premiery: 23 października 2014 r.
Najbardziej oczekiwana książka roku!Nowa epicka powieść Olgi Tokarczuk!Rok 1752. Do Rohatyna na Podolu przybywają kasztelanowa Katarzyna Kossakowska i towarzysząca jej poetka Elżbieta Drużbacka. Jednym z gości na powitalnej kolacji jest miejscowy proboszcz Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Ksiądz i poetka, osoby rozmiłowane w księgach, szybko znajdują wspólny język – rozpoczynają rozmowę, którą później kontynuować będą w listach.Nieco później, także na Podolu, pojawia się młody, przystojny i charyzmatyczny Żyd – Jakub Lejbowicz Frank. Tajemniczy przybysz z odległej Smyrny zaczyna głosić idee, które szybko dzielą społeczność żydowską. Dla jednych heretyk, dla innych zbawca już niebawem ma wokół siebie krąg oddanych sobie uczniów, zaś wywołany przezeń ferment może odmienić bieg historii.Niemal tysiąc stron, kilkadziesiąt wątków i postaci — „Księgi Jakubowe” imponują literackim rozmachem, wielością poziomów i możliwych interpretacji. Olga Tokarczuk pełnymi garściami czerpie z tradycji powieści historycznej, poszerzając jednocześnie jej granice gatunkowe. Z ogromną dbałością o szczegóły przedstawia realia epoki, architekturę, ubiory, zapachy. Odwiedzamy szlacheckie dwory, katolickie plebanie i żydowskie domostwa, rozmodlone i zanurzone w lekturze tajemniczych pism. Na oczach czytelników pisarka tka obraz dawnej Polski, w której egzystowały obok siebie chrześcijaństwo, judaizm, a także islam.„Księgi Jakubowe” to nie tylko powieść o przeszłości. Można ją czytać również jako refleksyjne, momentami mistyczne dzieło o samej historii, jej zakrętach i trybach, które decydują o losach całych narodów. To właśnie w połowie XVIII wieku, u progu Oświecenia i przed rozbiorami, wybitna pisarka poszukuje odpowiedzi na pytania o dzisiejszy kształt naszej części Europy.
FILM

Tytuł: Bogowie
Scenariusz: Krzysztof Rak
Reżyseria: Łukasz Palkowski
Data premiery: 10 października 2014 r.
Oparta na faktach, filmowa opowieść o życiu profesora Zbigniewa Religi, który w latach 80. dokonał pierwszego w Polsce, udanego przeszczepu serca.
Tytuł: The Judge
Scenariusz: Nick Schenk, David Seidler, Bill Dubuque 
Reżyseria: David Dobkin
Data premiery: 17 października 2014 r.
Odnoszący sukcesy adwokat powraca do rodzinnego miasta na pogrzeb matki, gdzie dowiaduje się, że jego ojciec, miejscowy sędzia, podejrzany jest o morderstwo.
Tytuł: Filth
Scenariusz: Jon S. Baird 
Reżyseria: Jon S. Baird
Data premiery: 17 października 2014 r.
Chory policjant-narkoman, manipulując wszystkimi dookoła, toruje sobie drogę do awansu, dzięki któremu może odzyskać również żonę i córkę.